6 kwietnia 2013

Bitwa okładek nr 7 - "Zielona Mila" Stephen King

Witajcie. Bitwa okładek, jak co tydzień lub nieco dłużej, to zabawa dzięki której poznajemy różne okładki tej samej lektury z różnych krajów lub wydań. W ostatniej rozgrywce wygrała:


Dzisiaj rozstrzygniemy, która z okładek powieści Stephena Kinga "Zielona Mila" jest najładniejsza. Przyjrzyjmy się więc kandydatkom:


  

Która moim zdaniem najładniejsza? Ta pierwsza :) Prawdę mówiąc nie przepadam za filmowymi okładkami, ale mimo wszystko druga też jest estetyczna i w gruncie rzeczy ujdzie. Czwarta - czyli ta, którą mam - jest neutralna. Ni to szczególnie ładna, ni to tragiczna, czego nie można powiedzieć o rosyjskiej okładce, która jest zupełnie bez sensu XD Jakieś krzesło, to akurat rozumiem, ale brzydkie kolory, te oczy i okropna czcionka sprawiają, że okładka odpycha... No, to głosujemy, numerkami od 1 do 4 w kolejności od lewej do prawej c:

~~

Niestety przez ponad tydzień nic nie pojawi się na blogu z powodu mojego wyjazdu do Holandii na wymianę międzynarodową. Życzcie mi szczęścia i dogadania się z moją holenderską rodziną, która mam nadzieję będzie znała angielski tak dobrze, jak mi się wydaje że znam :) Pozdrawiam was i życzę ciepłej wiosny (która ma nadejść już lada dzień!). Paa.


Udostępnij:

10 komentarzy:

  1. Mnie się podoba okładka nr 1 :)
    Miłej zabawy w Holandii! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie numer 1. Filmowych okładek nie trawię, a numer 3 ma kiepsko dobrane barwy.

    OdpowiedzUsuń
  3. 1 jest niezła, ale ja jestem przyzwyczajona do 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadna szczególnie nie przypadła mi do gustu, ale jednak zgadzam się z Tobą w zupełności :) Pierwsza najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie pierwsza. Estetyczna, ładna, fajne kolory ;) I mimo, że Zielonej Mili nie czytałam to wybieram pierwszą :) Życzę miłego pobytu w Holandii! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nawet lubię okładki filmowe, lecz jestem dla nich bardzo wymagający i większość nie trafia w me gusta. Ostatnio trafiłem na wyjątek - "Atlas Chmur", lecz mniejsza z tym. Jeżeli zaś chodzi o "Zieloną milę", najbardziej podoba mi się okładka numer 1. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. powodzenia i zazdroszczę wyjazdu ;)
    a okładka, podoba mi się najbardziej pierwsza, czyli jak widzę, idę za większością :) Na drugim miejscu 4, a rosyjska.... szkoda gadać ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsza okładka, też nie przepadam za filmowymi okładkami :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo zależy mi na Waszej opinii, dlatego dziękuję za każdy komentarz!