12 września 2013

"Cmętarz Zwieżąt" Stephen King

Któż by nie słyszał o Stephenie Kingu? Amerykański autor jest znany na całym świecie ze swoich znakomitych horrorów, które wręcz zamrażają krew w żyłach. Na podstawie jego książek zostało nakręconych wiele sławnych filmów, m.in. "Lśnienie". Od bardzo dawna planowałem zapoznanie się z literaturą Mistrza Horroru, a "Cmętarz Zwieżąt" to jego pierwsza książka, jaką miałem okazję przeczytać. Lektura jest inna, niż wydawało mi się na początku, chodź przez to nie do końca lepsza. Mimo wszystko, nie żałuję.

Louis przeprowadza się wraz z żoną Rachel oraz dziećmi do małego miasteczka Ludlow. Szybko aklimatyzują się w nowym miejscu, poznają sąsiadów a ich nowy dom ukazuje się upragnioną odskocznią od zgiełku Chicago. Ich najbliższymi przyjaciółmi w mieścinie okazuje się być stare małżeństwo - Jud i Norma - mieszkający na przeciwko ruchliwej ulicy. Czas płynie szybko i nic nie zapowiada nieszczęścia, jakie ma się wydarzyć. Okolica oraz jej mieszkańcy kryją zaś mroczną tajemnicę, która niejednego mogłaby zszokować. Cmętarz Zwieżąt to dopiero początek...


"Tamto miejsce natychmiast zyskuje nad tobą władzę..."

Od początku podszedłem to przeczytania książki z wielkim entuzjazmem. Tyle już się nasłuchałem o Kingu, że nie chciałem powstrzymywać się ani dnia dłużej od rozpoczęcia "Cmętarza Zwieżąt". Pierwsze rozdziały minęły mi umiarkowanie szybko. Opowiadały bowiem o zwyczajnym życiu małżeństwa Creed'ów, poznawaniu nowego miejsca i urządzaniu domu. W każdym razie nie zrażałem się i kontynuowałem czytanie tego, co zaproponował Mistrz Horroru. Wciąż nic... Zagłębiałem się coraz dalej w powieść a nie działo się dosłownie nic ciekawego. Cały czas opisy rodziny, dzieci, ich wzajemnej miłości oraz sąsiedzkiej przyjaźni. Nie było to w żaden sposób nużące; aby móc dowiedzieć się, jak bardzo świat bohaterów się zmieni, trzeba najpierw poznać go od tej normalniej, radosnej strony. Mimo wszystko, czułem się nieco zawiedziony, gdyż liczyłem, że czytając tę książkę szybko doznam uczucia strachu, pustki czy innego zmieszania. Tymczasem nie bardzo wiedziałem czego oczekiwać, skoro żaden przełom nie chciał nastąpić.

Na szczęście jednak - stało się. Ale nie mogę niestety przyznać, że potem wydarzenia ruszyły lawinowo. Książka właściwie przez cały czas utrzymywała stałe tempo akcji. Nic nie przyspieszało, ani też się nie wlokło. Co to nagłych zwrotów akcji, to muszę przyznać, że King opisuje je tak, jakby były całkiem normalne i miały się wydarzyć. Żadnego zdziwienia czy zaskoczenia. Odegrało to swoją rolę bo - przynajmniej mnie - zdziwiła i poruszyła taka reakcja bohaterów jak i narratora na wydarzenia nie z tej ziemi. Było to oczywiście zaplanowane i wpasowane w fenomen Cmentarza, który był w stanie zawładnąć tobą i twoim racjonalnym myśleniem.

W "Cmętarzu Zwieżąt" akcja nie jest bynajmniej gwoździem programu. W moim odczuciu była przyzwoita, choć oczekiwałem czegoś nieco lepszego, przede wszystkim ze względu na to, że większa część książki zwyczajnie opisuje życie rodziny i nie wprowadza nic nadprzyrodzonego, czy psychologicznego. W dziele Kinga zwróciłem jednak szczególną uwagę na sam motyw książki, na to, co stara się nam przekazać, na przemyślenia bohatera i wskazania narratora wszechwiedzącego. W "Cmętarzu" śmierć jest pokazana nie jako okrutna i niesprawiedliwa (przynajmniej w ogólnym rozrachunku, bo dla bohaterów jej doświadczających łagodna zdecydowanie nie jest). King próbuje pokazać, że czasem śmierć może być lepsza od "życia na siłę", może być wybawieniem oraz końcem cierpienia. Pisarz udowadnia nam, że śmierć jest nieodwracalna, a każde próby jej oszukania kończą się tragicznie. Jest to zaskakujący, ale przekonujący zarazem punkt widzenia. Bohaterowie muszą się bowiem zmierzyć z własnymi lękami dotyczącymi wiecznego snu, a to zdecydowanie nie mogło być proste.

Właśnie spojrzenie na temat od strony psychologicznej jest u Kinga najciekawsze. Zdarzenia zaskakują i przerażają, gdyż są irracjonalne, oderwane od rzeczywistości. Kryją w sobie jednak coś jeszcze, co należy odkryć. Gdy ustąpi już zafascynowanie i szok po nieziemskim zakończeniu, można usiąść i zastanowić się, jak my sami postrzegamy śmierć i czy postąpilibyśmy tak jak bohater, który w gruncie rzeczy nie działał z własnej woli. Ponadto, w "Cmętarzu Zwieżąt" obserwujemy, jak Louis powoli popada w obłęd, sypie się wszystko to, co budowali z żoną przez wiele szczęśliwych lat. Tragiczne zdarzenia i jeszcze gorsze decyzje doprowadzają do upadku.

„Nie należy wierzyć, iż istnieją granice grozy, który zdolny jest przyjąć ludzki umysł."

Czas na podsumowanie. "Cmętarz Zwieżąt" to książka zdecydowanie warta uwagi, przede wszystkim dzięki interesującemu i odmiennemu spojrzeniu na śmierć. King wciąga nas w historię małżeństwa Creed'ów i prezentuje, jak powoli ich mały świat się wali. Czytelnik może analizować postępowania głównych postaci oraz ich wypowiedzi. Śledzi też ich drogę do zgubienia... Oprócz tej bardziej psychologicznej strony, warto spojrzeć na książkę też pod innym kątem. Nie wyróżnia się ona specjalnie akcją; nawet w najciekawszym momencie nic nie dzieje się za szybko, co niestety nie do końca jest atutem. Do lektury zrazić może również to, że przez większą część historii tak naprawdę nic się nie dzieje, a pomniejsze episody zostają bez specjalnego odzewu... Bohaterowie są dość zwyczajni, ale nie mam im nic do zarzucenia. Najlepsze w "Cmętarzu" jest zakończenie, a szczególnie epilog, który jakże skutecznie oddaje klimat całej książki. Mając na względzie wszystkie zalety i wady, książkę oceniam na 7 na 10 i polecam.

~~

Witajcie! Dość długo zwlekałem z napisaniem recenzji "Cmętarza Zwieżąt". Nareszcie jednak się pojawiła, więc możecie ocenić, jak wyszło mi napisanie opinii na temat mojej pierwszej przeczytanej książki Mistrza Horroru.

Teraz trochę organizacji. Chciałem zapowiedzieć, że w sobotę (lub nawet w piątek wieczorem) pojawi się rozdanie książkowe, w którym do otrzymania będą "Przez burze ognia" oraz "Czerwona Piramida"! Rozdanie potrwa około miesiąc. Mam nadzieję, że będą chętni :) Pozdrawiam!
Udostępnij:

15 komentarzy:

  1. "Cmętarz Zwieżąt" jest świetny pod względem strony psychologicznej (ale wyśmienita pod tym względem jest Ręka mistrza), choć męczy oczekiwaniem na to, co się w końcu stanie. Książka dobra, nawet bardzo dobra, ale u mnie nie jedna z najlepszych u Mistrza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przeczytam tę książkę, od dłuższego czasu mam ją w planach, jak i pozostałe powieści Kinga. :) Kocham koty, a ten z okładki strasznie mnie przyciąga. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i bardzo mi się podobało, choć niekoniecznie jest to lektura na ciemne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z książkami tego autora nie miałam jeszcze styczności, ale Cmentarz zwierząt widziałam w emipiku i zastanawiałam się nad kupnem. Ale się zawahałam i jej jednak nie kupiłam. Teraz zerknę do księgarni jak jakąś po drodze znajdę. A może nawet jutro do galerii zajdę to kupię i przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Stephena Kinga czytałam tylko "Miasteczko Salem", ale na pewno sięgnę po inne jego książki. Czy będzie to "Cmętarz Zwieżąt"? Na pewno po Twojej recenzji wiem czego się spodziewać. Świetnie przedstawiłeś wady i zalety. Nie jest to pierwszy tytuł Kinga, który bym chciała złapać, ale na pewno zwrócę na niego uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze okazji przeczytać ani jednej książki pana Kinga :C Mój kolega za każdym razem mi jakąś poleca, a ja nie mam czasu wybrać się do biblioteki, w której znajduje się najwięcej jego powieści. Poza tym nie lubię rozdrabniać się nad książką tylko usiąść i przeczytać ją od dech do dechy, a z tego co przeczytałam w wielu opiniach książki pana Kinga trochę czasu i zaangażowania umysłu wymagają. Może na jakieś dłuższe "wolne" zaopatrzę się w jakąkolwiek powieść Stephena Kinga. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszędzie ostatnio widzę tę książkę, ale nie w bibliotekach. A szkoda, bo mam na nią niezłą chrapkę, ale jak widać muszę poczekać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie to jedna z lepszych książek tego autora. Mi osobiście bardzo się podobała i cieszę się że Avenix zwrócił/a uwagę na morał książki. Zapraszam również do swojej recenzji:
    http://moznaprzeczytac.pl/cmetarz-zwiezat-stephen-king-recenzja-ksiazki/

    OdpowiedzUsuń
  9. Niby nie jest to King w najwyższej formie, ale osobiście darzę tę książkę sporą sympatią :) Na pewno przeczytam ją kiedyś raz jeszcze, może przed premierą nowej ekranizacji (podobno powstaje, tak gdzieś słyszałem).

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam, czytałam i dobrze wspominam! Jedna z tych lepszych i łatwiejszych w odbiorze książek Stephena Kinga. Osobiscie polecam osobom, które chcą zacząć swoją przygodę z tym autorem. Nie pożałujecie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach - jeszcze nie przeczytałam żadnej książki Kinga i chyba zacznę od tej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w planach książki Kinga, ale jak na razie priorytetowo muszę przeczytać Carrie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To nie jest moja faworytka, jeśli chodzi o powieści Kinga, ale i tak bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Cmętarz zwieżąt" to było moje pierwsze spotkanie z Kingiem. Dzięki tej książce wiem, że sięgnę po kolejne :) I tak - zakończenie było powalające. Zgadzam się :) Ja do książki nie miałam większych zastrzeżeń, ale też byłam negatywnie do niej nastawiona i niczego po niej nie oczekiwałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałem i bardzo mi się podobała.. Wiem, że czytałem ją i "Desperację" tego samego autora i tę wspominam lepiej :) To pierwsza książka tego autora, którą przeczytałem i od niej zaczęła się miła przygoda z horrorami pana Kinga. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo zależy mi na Waszej opinii, dlatego dziękuję za każdy komentarz!