27 listopada 2013

"Niebo istnieje... Naprawdę! Todd Burpo i Konkurs!

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem książkę "Niebo istnieje... Naprawdę", byłem raczej nieprzekonany. Jednakże, po przeczytaniu opinii na jej temat postanowiłem, że spróbuję. Może będzie warto? Do książki podszedłem z dystansem, ale okazało się, że była to ciekawie opisana historia chłopca, który doznał w dzieciństwie czegoś niesamowitego.

Todd Burpo, narrator książki, jest pastorem w małej mieścinie Imperial, w stanie Nebraska. Jest mężem oraz ojcem. Historia rozpoczyna się, gdy jedno z dwójki jego dzieci - syn Colton - choruje na "grypę żołądkową". Todd, w sprawach biznesowych, wyjeżdża na kilka dni, ale gdy stan jego syna polepsza się, rodzina postanawia wspólnie wyjechać na spotkanie z duchownymi do innego miasta. Jak się okazuje, chwilowe polepszenie było tylko ciszą przed burzą. Już zaraz Colton będzie walczyć na śmierć i życie, a wiara obojga rodziców zostanie wystawiona na próbę.

Gdy tylko rozpocząłem książkę, zauważyłem, że nie jest taka, jak się spodziewałem. Bałem się, że lektura będzie nużąca, napisana trudnym językiem. Okazało się, że jest zupełnie inaczej. "Niebo istnieje... Naprawdę" zostało opisane prostym językiem zwyczajnego mieszkańca Ameryki, a jego sposób opowiadania o przeszłych wydarzeniach naprawdę wciąga i sprawia, że jego historia staje się nam bliższa. Ponadto, narrator opisuje nie tylko wydarzenia nie z tego świata, przedstawia całość - normalne życie, przeplatane szokującymi epizodami, co jest jeszcze bardziej zaskakujące, gdyż czytelnik widzi, jak bardzo wplecione w życie małego dziecka było spotkanie w Niebie. Uważam zatem, że sam sposób ukazania opowieści jest bardzo stosowny i ułatwia jej odebranie.

Najważniejszym aspektem tej książki jest jednak sam przekaz, sama historia małego Coltona. Rodzina Todda przeszła rok bardzo tragicznych i dramatycznych przeżyć. Wszelkiego rodzaju choroby i urazy, nawet podejrzenie raka, wstrząsnęły rodziną Burpo, ale balansowanie Coltona na granicy życia i śmierci było zdecydowanie nie do zniesienia. Przez następne lata od wyjścia ze szpitala, syn Todda epizodycznie opowiadał o Niebie. Mówił to bez zastanowienia; opowiadał również rzeczy, których - jako dziecko - nie miał prawa wiedzieć. Ojciec opisuje, jak bardzo każdy nowy epizod wstrząsał nimi, dokładał do stosu nowe pytania, ale także umacniał ich wiarę. Historia była momentami bardzo poruszająca i wzruszająca, czasem szokująca i niesamowita, a w tym najlepsze jest to, że wszystko opisane jest słowami dziecka, które nie potrafi fachowo wyrazić swojej myśli i emocji. Ojciec często porównywał słowa Coltona do tych biblijnych i praktycznie zawsze wszystko się zgadzało. Osobiście sądzę, że najbardziej poruszająca była tęsknota syna Todda za jego nienarodzoną siostrą, którą spotkał w Niebie. Ponadto, bardzo nietypowa była opowieść o spotkaniu w niebie pradziadka, który umarł ćwierć wieku przed narodzinami Coltona. To wszystko dodawało historii wiarygodności, ale też wprowadzało w stan osłupienia i zadumy.

Oprócz samej historii Coltona, jego opowieści o Niebie, Bogu i zmarłych, obserwujemy też zmaganie się z emocjami jego rodziców. Ojciec-pastor, który obserwował umierającego syna, powoli przestawał nad sobą panować, a jego wiara była wystawiona na próbę. Choć przeklinał Boga, ten wysłuchał jego prośby i ukazał swoje miłosierdzie, a Todd żałował swojego zachowania i starał się potem zadośćuczynić. Książka pokazuje zatem również naturę człowieka, który w kryzysowych sytuacjach zapomina o wszystkim, z czym się utożsamia. Musi działać. Podobała mi się ta szczerość narratora z czytelnikiem, ale też z samym sobą. Potrafił on przyznać się do błędów i ujawnić je, a nawet wykorzystać jako przestrogę dla innych.

Pozostaje jeszcze kwestia wiary w tę historię. Można wierzyć, lub nie, ale nie zmieni to faktu, że przeżycia rodziny Burpo są bardzo poruszające i warto przeczytać ich opowieść. Poza tym książka jest napisana naprawdę przystępnie, dzięki czemu kolejne strony przelatują w mgnieniu oka. Autor ukazał historię, która zszokowała mnie i bardzo się cieszę, że mogłem ją przeczytać. Oceniam na 7 na 10 i uważam, że każdy zainteresowany lekturą, która opowie o Bogu oczami dziecka, a także ukaże zachwianie wiary dorosłych w obliczu nieszczęść, powinien po "Niebo istnieje... Naprawdę" sięgnąć!

~~

Cześć! Teraz napiszę trochę o planowanym konkursie. A więc, na moim fanpage'u na facebooku odbyło się głosowanie, czyli wolicie konkurs, czy rozdanie. Większość czytelników opowiedziała się za konkursem, a więc zostanie to spełnione :) Kolejna część głosowania już teraz! Pytanie, które chciałbym wam zadać to:

a) Wolicie konkurs, w którym będziecie mogli wymyślić coś kreatywnego, wymyślić i opisać jakąś historyjkę, dialog, zaprezentować zestawienie książek, które mi polecicie lub udowodnicie, że pasują do tematu konkursu a może coś zupełnie innego, nowego? Jaką formę konkursu byście chcieli?

Sam post z konkursem pojawi się w niedzielę 1 grudnia i będzie trwać dwa tygodnie, aby nagroda-niespodzianka (oczywiście książka) doszła do was przed świętami :) To tyle z mojej strony. Czekam na wasze komentarze odnośnie konkursu - tu i na facebooku. Pzdrawiam!
Udostępnij:

5 komentarzy:

  1. Też planuję zrobić konkurs od 1 grudnia, tylko mój potrwa do świąt ;) I też z nagrodą niespodzianką, tak żeby świąteczny prezent był :)
    Jakąkolwiek formę konkursu wybierzesz będzie na pewno ciekawie, ale obstawiam coś kreatywnego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę raczej sobie odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nom widać po tym jak rozbudowałeś punkt a) że już masz plan jakby to miało wyglądać:) Ale jak o mnie chodzi to raczej bym się chciała popisać kreatywnością, coś wymyślić fajnego, żeby na tą nagrodę zasłużyć, a nie tylko jakiś zestaw książek podać, których wogl nie mam pewności, czy ci się spodobają. Albo udowodnić, że pasują do tematu konkursu? Sory ale jakoś tego nie widzę, w każdym razie bym chyba nie potrafiła. No nie pomogę ci za wiele, ale dasz sobie radę, wierzę w cb;) pozdro

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie książka w pewnym stopniu zaciekawiła i na pewno w przyszłości będę chciała ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byc moze przeczytam ale nie wiem czy taka tematyka mnie wciągnie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo zależy mi na Waszej opinii, dlatego dziękuję za każdy komentarz!