8 sierpnia 2015

#9 Czas na fiszki. Let the countdown begin!

Fiszki słownictwo język norweski Cztery Głowy zestaw A1
Już dziewiąty raz piszę dla Was w cyklu Czas na fiszki. Wkrótce jubileuszowy - jak można by go nazwać - wpis, będzie on powiem okrągłym, dziesiątym! Dzisiaj możemy zacząć także odliczanie, ponieważ do mojego wyjazdu do Norwegii zostało... dziesięć dni. Planowałem publikować codziennie coś odnoszącego się do Kraju Fiordów i jego języka, ale wyjeżdżam na kilka dni nad morze :)

Postępy. Generalnie jestem całkiem zadowolony, ale niestety wrodzone lenistwo, spotęgowane znacznym upałem naprawdę mi nie pomagają. Bywa, że w któryś dzień nie uda mi się usiąść do fiszek, ale kiedy już wezmę je do siebie i zacznę przeglądać, wciąga mnie to na dłuższy czas i przysłowiowe 15 min dziennie staje się dosłownie przysłowiowe ;) Ostatnim razem pierwsze fiszki dotarły do ostatniej przegródki, dziś zaś jest ona już całkowicie przepełniona i po powrocie znad morza będę musiał ją nieco odchudzić. Może was zaskoczyć półeczka pierwsza i druga - już tłumaczę. Otóż zdjęcie zostało zrobione tuż po mojej powtórce fiszek z przegródki numer dwa (karteczki znalazły się wyżej), zaś za jedynkę nie zdążyłem się zabrać, bo jest już dość późno. Czemu jest wyładowana po brzegi? Na plaży, wylegując się na gorącym słońcu, będę miał całe godziny czasu, którego nie chciałbym zmarnować. Włożyłem zatem zapas fiszek, żeby się nie nudzić i mam za cel nauczyć się ich wszystkich, a z tego co patrzyłem, wydają się całkiem przyjazne.

Cel. No właśnie, boję się, że mogę go nie spełnić. Przejrzałem grubo ponad połowę fiszek i do wyjazdu mam jeszcze 10 dni, zaś w samej Norwegii czasu też pewnie znajdę sporo, ale obawa jak zawsze pozostaje. Wierzę i dążę do tego, żeby się udało, bo w innym wypadku stawianie sobie celów byłoby bez sensu. Wiem jednak, że nawet jeśli moja nauka zestawu A1 zahaczy o wrzesień to przecież świat się nie zawali. Ale najpierw powalczmy, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Dzisiaj post nieco krótszy, ale właśnie zabieram się za pakowanie i w nocy wyjeżdżamy. Zaplanuję wpis na rano, żeby nie dodawać go w środku nocy. Mam nadzieję, że wasze wakacyjne postanowienia - w tym także językowe - są realizowane i że jesteście zadowoleni z postępów. Mój progres w norweskim jest naprawdę zauważalny i jestem tym bardzo pocieszony, ale kosztuje mnie to jednak dużo pracy. Ale jeśli nie w wakacje, to kiedy sięgnąć po marzenia? :) Miłego weekendu.

Posty o języku norweskim na Extinct Dreams

Udostępnij:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Bardzo zależy mi na Waszej opinii, dlatego dziękuję za każdy komentarz!