18 stycznia 2014

"Silos" Hugh Howey

Po niebagatelnym sukcesie "Igrzysk Śmierci", rynek czytelniczy przeżywa prawdziwe zatrzęsienie książek antyutopijnych. Jednym z autorów, który postanowił spróbować swojego szczęścia w gatunku fantastyki, jest Hugh Howey. Amerykanin wydał serię opowiadań w formie e-book, opisujących świat silosu oraz poczynania jego mieszkanców. Zainteresowanie tą historią było tak duże, że wielkie amerykańskie wydawnictwa zdecydowały się na wydanie jego pozycji. Do dziś "Silos" został opublikowany w kilkunastu językach, wspinając się na szczyty list bestsellerów. Czy jednak debiut nieznanego wcześniej autora jest tak dobry?

Świat po zagładzie... Sucha, spękana ziemia, wyżarta przez toksyczne powietrze. Szare chmury mknące po wyblakłym niebie. W oddali mityczne miasto, zawalone wieżowce, zasypane przez burze piaskowe. Na wzgórzu leżące ciała - rozkładające się, porzucone, mające stanowić przestrogę. Oto świat, który na ekranach w silosie widzą jego mieszkańcy. Każdy wie o tym, że naruszenie tabu - rozmowa o świecie zewnętrznym, czy o historii silosu, posiadanie własnego zdania i chęci zmian - skończy się wygnaniem na zewnątrz, "czyszczeniem". Po śmierci szeryfa, burmistrz wraz z zastępcą wybierają się na najniższe piętra silosu, aby na wolną posadę zwerbować zdolną, młodą i ambitną Juliette. Ta decyzja już wkrótce ma odmienić dzieje tego podziemnego świata.

Jestem wielkim fanem powieści postapokaliptycznych; gdy tylko przeczytałem zapowiedź "Silosu", wiedziałem, że będzie to książka dla mnie. Kiedy wreszcie do mnie dotarła, nie posiadałem się z radości i od razu rozpocząłem podróż do dystopijnego świata wykreowanego przez Howey'a. Jestem szczerze zaskoczony tym, jak bardzo książka przypadła mi do gustu. Pod wieloma względami jest po prostu idealna.

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to świetnie poprowadzona narracja. Autor przedstawiał punkt widzenia wielu bohaterów jednocześnie, dzięki czemu mogliśmy ich lepiej poznać, dowiedzieć się o czym myślą, z jakimi problemami się zmagają i co planują uczynić. Howey postawił w swojej powieści na sferę psychologiczną. Sięgał głęboko w myśli nakreślonych postaci, opisywał ich wewnętrzną walkę, bunt. Czasem akcja zwalniała po to, abyśmy przeczytali rozważania na temat życia w zamknięciu, czy śmierci. Bardzo mi się to podobało i jestem niezmiernie zadziwiony tym, jak wiarygodnie pisarz potrafił zobrazować i przekazać sporne myśli mieszkańców silosu, ich emocje, ból. Czułem się tak, jakbym miał kontakt z prawdziwymi osobami.

Ogromnym atutem powieści są rozbudowane, trzymające wysoki poziom i - co najważniejsze, nie nudzące nas opisy. Świat silosu, podziemne piętra połączone jedynie ogromnymi schodami. Szkoły, targowiska, ogrody, ale także mniej oczywiste miejsca jak ciemna, sekretna Maszynownia, dział IT, stanowiący mózg całego silosu, oraz piętro szeryfa i burmistrza, ze śluzą prowadzącą na zewnątrz. Zdecydowanie nie można odmówić autorowi oryginalności i pomysłowości. Choć pojawiło się już wiele pozycji opisujących życie pod ziemią, silos to całkowicie nowa kreacja, dająca zatem niezwykłe pole do popisu. Moim zdaniem, Howey wykorzystał tę szansę i dość dokładnie, stopniowo przedstawił nam swoje uniwersum. Mnie ten pomysł pochłonął do reszty. Czytając kolejne akapity, miałem przed oczami żywe obrazy i bez problemu mogłem wyobrazić sobie miejsce, w którym żyje Jules - miejsce, które można uważać za więzienie lub wybawienie.

Czym byłaby jednak książka, pomimo świetnej, rozbudowanej narracji i dobrych opisów, gdyby nie było żadnej wciągającej akcji, intrygi? Po raz kolejny muszę przyznać, że Howey stanął na wysokości zadania. Na przestrzeni sześciuset stron dzieje się tyle, że nie sposób w ogóle tego opisać. Pisarz bardzo oszczędnie dysponuje wyjaśnieniami, a kolejne informacje na temat zagłady świata, czy życia podziemnego są bardzo zdawkowe. Czytelnik powoli odkrywa kolejne szokujące fakty, zmieniające jego pojęcie o świecie silosu. Choć akcja nie od samego początku pędzi do przodu, z każdym kolejnym rozdziałem przyspiesza, a po rozpoczęciu buntów i walk wręcz gna, aż ciężko za nią nadążyć.

Mam wrażenie, że Howey bardzo lubi zaskakiwać swoich czytelników. Książka jest naprawdę nieprzewidywalna, a fabuła została zasłana tyloma zwrotami akcji, że nieraz dosłownie musiałem zamknąć na chwilę książkę, aby ochłonąć i przemyśleć, jak wiele się teraz zmieni. Ponadto, autor stworzył historię niezwykle wielowątkową - co zresztą było nieuniknione za sprawą rozbudowanej narracji, przedstawiającej wielu różnych bohaterów, a co jest wielkim atutem. W książce zostało poruszonych wiele różnych spraw, a niezliczona ilość tajemnic towarzyszyła nam od samego początku, zaś odpowiedzi pojawiło się tylko kilka, co sprawia, że autor w kolejnych częściach nadal ma czym nas zaskoczyć i oczekuję, że tak będzie, gdyż wiele faktów wciąż nie daje mi spokoju.

W "Silosie" poznajemy cały wachlarz różnych bohaterów. Granica między dobrymi a złymi nie jest jednoznacznie poprowadzona, a ponadto, wszystkie postacie uważają, że postępują właściwie. Juliette to niejako główna bohaterka powieści Howey'a. Jest to dojrzała kobieta, z określonymi wartościami, którymi się kieruje. Jest osobą buntowniczą, zaciekłą, ambitną i niezwykle silną psychicznie. To właśnie jej zachowanie doprowadza do wojny w silosie - ona jako jedyna śmiała wyłamać się z szablonu. Sądzę, że postać Jules została świetnie wykreowana i naprawdę ją polubiłem.

Jednymi z ciekawszych postaci są także Lukas, Peter, Shirly oraz Walker. Ten pierwszy jest młodym chłopakiem marzącym o gwiazdach, który znajdzie się nagle w epicentrum wydarzeń i odegra w nich ważną rolę. Jest to sympatyczny, przyjacielski i inteligentny mężczyzna, aczkolwiek przez chwilę miałem wrażenie, że zamierza opowiedzieć się po niewłaściwej stronie. Nadal nie do końca rozumiem motywy jego działań, stąd jest on dla mnie taki tajemniczy. Peter w chwili ostatecznej wybrał dobro, ale już wcześniej dawał dość niejasne sygnały, choć wydawać by się mogło, że jest jedynie marionetką władzy. Shirly zaś od początku była dość przebojową dziewczyną, aczkolwiek jej wojownicza dusza ujawnia się dopiero wraz z dramatycznymi wydarzeniami. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie swoim heroicznym zachowaniem i uważam ją za bardzo pozytywną bohaterkę. Walker zaś to postać tajemnicza, o której nie wiele się dowiedziałem, stąd jeszcze bardziej mnie ciekawi. Jest to starszy mężczyzna, który po odejściu Jules wznieca rebelię, a potem głęboko jej żałuje. Nie opuszcza ponadto swojego pokoju. Mimo to, gdyby nie on, cała historia potoczyłaby się zupełnie inaczej - gorzej. Mam nadzieję, że Howey pokusi się o dokładniejsze przedstawienie osoby Walk'a.

Warto wspomnieć jeszcze o jednym bohaterze, mianowicie o burmistrzu i jednocześnie szefie działu IT - Bernardzie. Szczerze go nienawidzę. Każda scena z jego udziałem była dla mnie męcząca, wręcz nie mogłem patrzeć na jego imię. Choć zachowywał się niezwykle okrutnie i parszywie, zaciekawiło mnie to, iż uważał się za wybawienie silosu i człowieka wypełniającego tylko swoją powinność. Gdy swoje myśli i nastawienie do działań przekazywał Lukasowi, prawie uwierzyłem w to, że naprawdę postępuje tak, jak powinien. Cieszy mnie to, jak zakończył się jego los - na dodatek w bardzo zabawnej, ironicznej scenie.

No cóż, czas już chyba na podsumowanie. "Silos" Hugh'a Howey'a to fenomenalna powieść postapokaliptyczna, która zdecydowanie zasługuje na uwagę, szczególnie fanów dystopii. Aż trudno uwierzyć, iż jest to debiut, gdyż książka została perfekcyjnie dopracowana. Bardzo rozbudowana narracja prezentuje nam myśli i działania wielu różnych bohaterów, a opisy są dokładne i pozwalają na szczegółowe wyobrażenie sobie świata przedstawionego. Warto zwrócić też uwagę na sferę psychologiczną książki, głębokie przemyślenia mieszkańców silosu. Były one naprawdę wciągające. Nie muszę nawet wspominać jak dobra była intryga i pomysł na fabułę - wszystko działo się szybko, a niesamowite zwroty akcji sprawiały, że niekiedy musiałem wręcz ochłonąć. Można by rzec, że Howey stworzył kompletny świat, uniwersum, któremu nic nie brakuje. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach odpowie na pytania, które postawił w tomie pierwszym, gdyż jestem ich niezwykle ciekaw. Oceniam na 10 na 10.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:

~~

Cześć, co u Was? Jak widzicie, skończyłem już "Silos", który jest jedną z najlepszych książek ostatnich miesięcy, jaką miałem okazję przeczytać. Tak bardzo się cieszę z tego, że otrzymałem ją do recenzji! Jeszcze raz zachęcam wszystkich do sięgnięcia - uważam, że warto.

Tymczasem... czas jakoś płynie, szkoła kradnie mi cenne godziny, jak zawsze zresztą. W tym tygodniu jest wystawienie ocen na półrocze. Nie poszło źle, jestem usatysfakcjonowany, ale i tak muszę jeszcze docisnąć, dlatego w tym tygodniu trochę jeszcze popracuję. Zazdroszczę tym, którzy mają ferie. Ale i mnie przecież nie ominą :) Teraz zabieram się za "Podzielone królestwo" od Publicata, a potem prawdopodobnie za "Hobbita". Pozdrawiam!
Udostępnij:

15 komentarzy:

  1. Bardzo mnie zachęciłeś i myślę, że wkrótce sięgnę po tę pozycję ;-)
    http://wiktoriansblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja jeszcze bardziej zaciekawiła. Już nie mogę się doczekać aż dostanę ją w swoje łapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurka, dyszka, fenomenalna... mniam, po prostu mniam, mam straszną ochotę na tego całego "Silosa" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesująco się zapowiada ta książka. :) "Hobbita" też mam w planie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na tę książkę mam ochotę odkąd przeczytałam opis, więc może kiedyś i ja się zapoznam z Silosem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę niezła recenzja, z pewnością przeczytam Silos!

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę to przeczytać, uwielbiam dystopijne światy a ten po twojej opinii wydaje się być dobrze stworzony. Oby pojawiła się w mojej bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć!
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Zapraszam do zabawy:
    http://readwithnefmi.blogspot.com/2014/01/liebster-blog-award.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, dziękuję :) Postaram się odpowiedzieć jak najszybciej!

      Usuń
  9. Bardzo mnie zachęciłeś do tej pozycji

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam dystopie, a tą książkę bardzo chcę przeczytać, od chwili kiedy zobaczyłam zapowiedzi. Po Twojej recenzji, wiem, że muszę zdobyć ją jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
  11. To coś dla mnie, lubię takie powieści :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo zależy mi na Waszej opinii, dlatego dziękuję za każdy komentarz!