Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czas na fiszki!. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czas na fiszki!. Pokaż wszystkie posty
17 marca 2017
Jak wiecie, od dłuższego czasu prowadzę na blogu serię Czas na fiszki. Minęło kilkadziesiąt tygodni od pierwszego wpisu z tą właśnie etykietą. Koniec roku 2015 to również wyznaczony przeze mnie termin zakończenia zestawu fiszek A1. Po tak długiej przygodzie z fiszkami, chciałbym podzielić się z wami moją opinią na ich temat.
Dobry sposób na naukę słówek... Czym są fiszki?
28 listopada 2015
#13 Czas na fiszki! Czy norweski jest językiem trudnym?
Listopad nareszcie zmierza ku końcowi. Był to miesiąc męczący, dość ciężki, przytłaczający. Grudzień nie jest może szalenie lepszy, ale mimo wszystko trwa tylko niecałe trzy tygodnie, potem zaś nadchodzą święta i nowy rok, kiedy można spokojnie wypocząć i cieszyć się czasem wolnym.
W dzisiejszym poście chciałbym odpowiedzieć na pytanie, czy norweski jest językiem trudnym.
Dodatkowo opowiem o swoich postępach.
Reakcje. Rozmawiam z przyjaciółmi, jestem u lekarza lub czatuję z kimś na internecie. Dyskusja kieruje się w stronę szkoły, potem zaś najczęściej zahacza o języki. Bez zastanowienia mówię, że uczę się norweskiego. Z kimkolwiek bym rozmawiał, reakcje są takie same. Ogromne oczy zdziwienia, grymas na twarzy, słowa wypowiedziane z niedowierzaniem: "Norweskiego? Ale... czemu?", "Podziwiam, taki język sobie wybrać", "Skąd w ogóle taki pomysł?". Chciałbym powiedzieć, że wyolbrzymiam, ale co najmniej dwa razy zdarzyła mi się wyżej opisana sytuacja. Czy naprawdę aż tak zaskakującym jest fakt, iż uczę się języka wikingów? Zastanówmy się...
08 listopada 2015
Mój projekt społeczny: Lecture&Debate. Czas na fiszki #12.
Cześć. Co u Was? U mnie czas jakoś mija :) Cieszę się, że już listopad, ale robi się coraz chłodniej, szczególnie rano i brakuje mi troszeczkę słońca. W każdym razie dzisiaj chciałbym zacząć swój post od przedstawienia Wam projektu społeczno-edukacyjnego, który chciałbym przeprowadzić.
Zwolnieni z Teorii - nie tylko dobra zabawa, ale także realne zmiany na lepsze
Postanowiłem w tym roku uczestniczyć w olimpiadzie praktycznej, jaką jest Zwolnieni z Teorii. Polega ona na przeprowadzeniu akcji społecznej, która ma być odpowiedzią na pewien problem, który zauważyliśmy (i udokumentowaliśmy jego istnienie). Moja drużyna zmierzy się z powszechną dezinformacją, niedoinformowaniem oraz kłopotami związanymi z rzeczową argumentacją własnego zdania. W jaki sposób chcemy tego dokonać?20 września 2015
#11 Czas na fiszki! Gå den lange veien hjem om det ennå er tid.
Cześć, co u Was? Zbliża się właśnie ostatni tydzień września i muszę przyznać, że jestem już tak zmęczony, jakby minęło kilka miesięcy. To ciekawe (i przerażające) ile rzeczy potrafi się w jednym momencie zwalić na głowę, a odkopanie się spod sterty tego wszystkiego graniczy z cudem... Cierpią na tym oczywiście moje hobby czyli nauka języków (w tym norweskiego) oraz czytanie książek. Muszę chyba zmienić koncepcję moich wpisów, bo zawsze na samym początku raczę was takimi cudownymi opisami (prawie jakbym był pacjentem z depresją). Przejdźmy zatem może do ciekawszej części wpisu.
"Gå den lange veien hjem om det ennå er tid". Wyrusz w długą drogę do domu, jeśli wciąż jeszcze jest na to czas. Cytat z bardzo pięknej piosenki, którą znajdziecie na końcu posta. Słuchając takiej muzyki i czytając słowa w języku norweskim aż rozpiera mnie energia, by lepiej ten język poznać. Nauka z różnego rodzaju tekstów, bajek i tym podobnych jest całkiem efektywna, ale niestety na taką formę brakuje mi czasu. Często zresztą zdarzają się dni, gdy znika ochota na sięgnięcie po fiszki... Wtedy jednak znów wsłuchuję się w moje ulubione pieśni w języku wikingów, a chęci natychmiast wracają.
05 września 2015
#10 When a dream comes true! Pół roku nauki norweskiego.
Witajcie wszyscy. Dzisiejszy post będzie wyjątkowy i bardzo wylewny. Od wakacji nie odzywałem się, wybaczcie za to, ale sami rozumiecie - wyjazd do Norwegii w połowie sierpnia uniemożliwił mi pisanie postów. W tym wpisie chciałbym po pierwsze opowiedzieć Wam, jak wyglądał mój wyjazd do Kraju Fiordów, a także przedstawić Wam moją półroczną przygodę z nauką języka norweskiego. Tego dnia zbiegają się dwie duże "rocznice", więc czas świętować :3
Równe pół roku nauki norweskiego. Myślę, że to zdanie mówi już samo za siebie. Za datę poważnego rozpoczęcia nauki tego języka przyjmuję pierwszy językowy post na blogu, który pojawił się 04.03.15 roku. Wcześniejsze przymiarki do wystartowania z norweskim uznaję za przygotowania, zaś równo sześć miesięcy temu uświadomiłem sobie, że jest to przygoda, którą naprawdę chciałbym odbyć i pozostało tak do teraz. Co się zmieniło przez ostatnie kilka miesięcy, czy jestem zadowolony z poziomu, jaki osiągnąłem?
08 sierpnia 2015
#9 Czas na fiszki. Let the countdown begin!
Już dziewiąty raz piszę dla Was w cyklu Czas na fiszki. Wkrótce jubileuszowy - jak można by go nazwać - wpis, będzie on powiem okrągłym, dziesiątym! Dzisiaj możemy zacząć także odliczanie, ponieważ do mojego wyjazdu do Norwegii zostało... dziesięć dni. Planowałem publikować codziennie coś odnoszącego się do Kraju Fiordów i jego języka, ale wyjeżdżam na kilka dni nad morze :)
21 lipca 2015
#8 Czas na fiszki! Jeg elsker å lære norsk.
Kurcze, ale te wakacje szybko mijają, jestem naprawdę załamany. To okropne, że jest już po dwudziestym lipca, zaraz wybije sierpień, a po nim... Nawet nie chcę myśleć. Jedyne, co jest super w sierpniu to wyjazd do Norwegii ale wolałbym jednak, żeby sierpień nigdy nie nadszedł (albo przynajmniej wrzesień XD).
09 lipca 2015
#7 Czas na fiszki! Wakacje z językami pełną parą!
Hej! Co u Was? Minął pierwszy tydzień lipca... bardzo upalny, niestety. Leniwie, bo leniwie, ale jednak codziennie staram się uczyć jak najwięcej języków obcych, w szczególności rzecz jasna norweskiego. Moim głównym źródłem nauki są fiszki, które otrzymałem w ramach projektu Czas na Fiszki od Cztery Głowy! Od czasu do czasu sięgam również po norweską prasę, ale niestety póki co rozumiem jedynie najprostsze zdania, a resztę muszę tłumaczyć z pomocą słowników, ale nie powiem – jest to dość wzbogacające, szczególnie jeśli najciekawsze słówka wypiszę i nauczę się!
Zobaczmy zatem, co robiłem przez ostatnie dwa tygodnie!
Zobaczmy zatem, co robiłem przez ostatnie dwa tygodnie!
23 czerwca 2015
#6 Czas na fiszki! Nareszcie wakacje...
Witajcie wszyscy! O mój boże... Porobiło się. Nie zaglądałem tu od kilkunastu dni, bardzo za to przepraszam. Niestety zakończenie roku to była istna udręka. Czułem się jakbym uczestniczył w biegu z przeszkodami - pędzisz coraz szybciej, a każdy nauczyciel po kolei rzuca ci kłody pod nogi. Czasu praktycznie nie było... a jeśli był, to spałem ale udawałem, że mam życie. Skończę jednak swoje pesymistyczne i niezachęcające opisy bowiem... nastały wakacje! Oficjalnie jeszcze nie, ponieważ musimy zaczekać do piątku, ale jak dla mnie dwa miesiące wolnego stały się już faktem. Niestety póki co pogoda nie dopisuje, a ja zaczynam tęsknić za ciepłym słoneczkiem, które wręcz praży, gdy tylko się wyjdzie... Ale właściwie to może nawet śnieg padać, byleby wolne nigdy się nie skończyło :)
30 maja 2015
#5 Czas na fiszki! Szkoła, szkoła, szkoła.
Cześć! Co u Was? Wybaczcie dłuższą przerwę, ale niestety - co zresztą niezaskakujące - końcówka roku szkolnego jest dość ciężka i walczę o satysfakcjonujące oceny, jak tylko mogę najlepiej. Czuję, że zbliżające się wakacje będą cudowne i że będę mógł poświęcić dużo więcej czasu na to, co uwielbiam. W planie mam oczywiście naukę języków obcych (przede wszystkim norweskiego, ale na pewno co nieco zrobię również z angielskiego i niemieckiego), a także czytanie i recenzowanie książek. A oprócz tego niesamowita podróż do Norwegii na dwa tygodnie, wycieczki i spotkania z przyjaciółmi. Nie ma opcji - po prostu musi być cudownie. 11 maja 2015
#4 Czas na fiszki! Wakacje w Norwegii?
Cześć! Co u Was? U mnie - stety lub niestety - dość pracowicie. Na szczęście już połowa maja i praktycznie żyję myślą o wakacjach, które zresztą w tym roku mogą okazać się wspaniałe. Rozmawiałem z ciocią i jest ogromna szansa na to, że w sierpniu wybiorę się na około dwa tygodnie do Norwegii. Jestem tym naprawdę poruszony - raz, że zagraniczna wycieczka sama w sobie jest świetna, a dwa - to Norwegia! Ponadto znam dwóch Norwegów, którzy mieszkają w miasteczku mojej cioci i mimo, że rozmawiam z nimi po angielsku, to na pewno spróbuję mówić również w ich rodzimym języku.
No właśnie... Jak idzie mi z norweskim? Muszę przyznać, że całkiem nieźle, ale - jak mówiłem - ostatnio dość pracowity okres i po naprawdę udanym Starterze musiałem nieco zwolnić. Zastanawiam się nad celem, który powinienem sobie wyznaczyć. Deklaracja wciąż stoi pusta, gdyż nie mogę się zdecydować. Jestem naprawdę pracowity (a raczej niecierpliwy) i ambitny, dlatego też chciałem uczyć się po dwadzieścia nowych słówek dziennie, powtarzając wciąż te poprzednie. Widzę jednak, że pomysł ten ma słabą szansę powodzenia. Co prawda póki co idę mniej lub bardziej zgodnie z tym zamierzeniem, ale staje się to coraz trudniejsze. Cel zatem określę na pewno za dwa tygodnie, w kolejnym poście. Wtedy będę już wiedzieć na pewno na ile mnie stać :)
26 kwietnia 2015
#3 Czas na fiszki! Mission completed. Unboxing!
Hej! Minęły kolejne dwa tygodnie mojej nauki języka norweskiego. W ciągu tych kilkunastu dni zrobiłem zaskakująco dużo. Zanim jednak przejdę do rzeczy, przypomnę czym jest cykl Czas na fiszki :) Czas na fiszki z norweskim to projekt, w ramach którego otrzymałem od wydawnictwa Cztery Głowy trzy pakiety fiszek z języka norweskiego od podstaw i co dwa tygodnie będę dla Was relacjonował, jak idzie mi nauka, jakie są moje wrażenia i jakie cele stawiam sobie na przyszłość.
Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić nieco lepiej naukę ze Starterem. Ponadto, postanowiłem zrobić coś, czego jeszcze nigdy nie robiłem - mianowicie Unboxing. Niestety nie będzie to filmik, a jedynie relacja ze zdjęciami, ale myślę, że i tak będziecie mieli świetną okazję, aby zobaczyć jak wygląda pudełeczko i fiszki na poziomie A1. Zaczynajmy!
Mission Completed! Jeszcze niedawno zastanawiałem się ile tygodni czy miesięcy zajmie mi nauka ponad pięciuset słówek ze Startera. Okazuje się, że poszło naprawdę szybko i sprawnie a słówka jakby same wchodziły do głowy. Jestem z siebie naprawdę dumny, nie wierzyłem, że uda się to w tak krótkim czasie.
12 kwietnia 2015
#2 Czas na fiszki! Weekend z Norwegami w Polsce.
Cześć! Nadszedł czas na kolejny post z cyklu Czas na fiszki z norweskim! Dla przypomnienia, Czas na fiszki z norweskim to projekt, w ramach którego otrzymałem od wydawnictwa Cztery Głowy trzy pakiety fiszek z języka norweskiego od podstaw i co dwa tygodnie będę dla Was relacjonował, jak idzie mi nauka, jakie są moje wrażenia i jakie cele stawiam sobie na przyszłość. Tym razem oprócz krótkiego opisu postępów w nauce ze starterem opowiem wam, jak spędziłem święta wielkanocne. A były one tym razem wyjątkowe, bo odwiedzili nas wyjątkowi goście! Zapraszam.
Postępy. Od mojego poprzedniego wpisu minęły dwa tygodnie. Przez ten czas udało mi się zapoznać z kilkoma kolejnymi działami. Starałem się również powtarzać jak najczęściej, czasem zupełnie obok zwyczajnego toru nauki, tak aby być jak najlepiej przygotowanym na spotkanie z Norwegami. Przy okazji pomyślałem sobie, że całkiem ciekawą formą kontrolowania samego siebie jest robienie co dwa tygodnie zdjęcia memoboxa - dzięki temu ładnie widać będzie jak fiszki przemieszczają się i kolejne przegródki chudną lub wręcz przeciwnie :) Zatem, drugie już zdjęcie znajdziecie po lewej stronie.
29 marca 2015
#1 Czas na fiszki od wydawnictwa Cztery Głowy!
Cześć! Tak, jak niedawno obiecywałem, nadszedł czas na pierwszy post z cyklu Czas na fiszki! Na początku chciałbym Wam przypomnieć, o co chodzi. Czas na fiszki z norweskim to projekt, który chciałbym zorganizować przy wsparciu wydawnictwa Cztery Głowy. Otrzymałem trzy pakiety fiszek z języka norweskiego, od samych podstaw, i co dwa tygodnie będę dla Was relacjonował, jak idzie mi nauka, jakie są moje wrażenia, jakie (realne, rzecz jasna) cele stawiam sobie na przyszłość, ale także chciałbym poznać Waszą opinię na temat fiszek i innych sposobów nauki języków obcych samodzielnie. A zatem zaczynamy!
Starter. Na dobry początek mojej przygody z norweskim otrzymałem od wydawnictwa zestaw "Fiszki STARTER". W pudełeczku znalazło się trzysta kartoników, z których łącznie nauczyć można się 570 słów i zwrotów, które stworzą świetny fundament dla dalszej nauki.Co ważne, wśród kartoników znajdziemy również te, z zagadnieniami gramatycznymi, które pomogą swobodnie tworzyć zdania z wykorzystaniem słów, których się uczymy.13 marca 2015
Jak uczę się norweskiego? Współpraca z Cztery Głowy
Cześć! W dzisiejszym poście chciałbym opisać, w jaki sposób rozpoczęła się moja przygoda z językiem norweskim, a także przybliżyć nieco metody, z których korzystam przy nauce tego języka od podstaw. Ponadto, niedawno nawiązałem niesamowitą współpracę z wydawnictwem Cztery Głowy - o tym jednak nieco później :)
Dlaczego norweski? Prawdopodobnie nie znajdę żadnej dobrej odpowiedzi na to pytanie. Już od dawna fascynowała mnie Skandynawia - przepiękna przyroda, bardzo miłe i otwarte społeczeństwo, ciekawa architektura... W Norwegii mieszka moja rodzina, z którą miałem okazję rozmawiać kilka razy o tym kraju i o języku; zawsze naprawdę mnie to ciekawiło. Cały rok myśl o nauce norweskiego wracała do mnie, ale wiedziałem, że sobie nie poradzę, że nie znajdę czasu, że nie będę miał dostępu do dobrych materiałów. Pewnego słonecznego dnia jednak wstałem rano i przy porannej kawie ni stąd ni zowąd w mojej głowie zawitała prosta myśl "Dzisiaj zaczynam norweski". Byłem do tego tak przekonany, że zacząłem kopać w internecie, a po szybkim rozeznaniu okazało się, że język wydaje się być prosty, jest bardzo ciekawy, a poznawanie nowych to słów sprawia mi niepokojącą radość. W ten właśnie sposób wciągnąłem się w naukę, którą kontynuuję już miesiąc i jestem pewien, że jest to przygoda na długi czas!








