Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angielski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angielski. Pokaż wszystkie posty
25 kwietnia 2021
Matura nadchodzi wielkimi krokami. Już w maju uczniowie ostatnich klas liceów zmierzą się z egzaminami dojrzałości. Jednym z nich będzie matura z języka angielskiego na poziomie podstawowym i rozszerzonym. Czas zacząć przygotowania, aby zapewnić sobie jak najlepszy wynik. Ale jak? Z pomocą przychodzi książka Matura z angielskiego od wydawnictwa Preston Publishing.
Publikacja już na samym początku sprawia wrażenie bardzo treściwej. Nie jest ona przesadnie duża, zaś jej grubość pozytywnie zaskakuje - na pewno będziemy mieć pełne ręce roboty. Minimalistyczna i bardzo schludna okładka zachęca do otwarcia tego zbioru maturalnych zadań z języka angielskiego. Książka podzielona jest na dwie części: podstawową oraz rozszerzoną. Każda z nich zawiera aż trzydzieści lekcji. Na samym końcu podręcznika znajdziemy klucz odpowiedzi, który jest moim zdaniem niezbędny w tego typu materiałach.
13 sierpnia 2017
Nauka angielskiego przez naukę programowania, czyli Udacity
Bardzo dobrym sposobem na nabycie nowych umiejętności językowych jest nauka czegoś zupełnie innego w wybranym języku docelowym. Nudne podręczniki, sztuczne teksty i słuchanki, których nigdy nie usłyszymy w prawdziwym życiu? Czas z tym skończyć!
Biegłość językową osiągamy wtedy, gdy jesteśmy w stanie myśleć w danym języku. Wyrażanie samego siebie to obok komunikacji główny cel nauki języka obcego. Najlepszym sposobem, aby nabyć doświadczenie i zanurzyć się w danym języku, jest nauka nowych rzeczy.
Biegłość językową osiągamy wtedy, gdy jesteśmy w stanie myśleć w danym języku. Wyrażanie samego siebie to obok komunikacji główny cel nauki języka obcego. Najlepszym sposobem, aby nabyć doświadczenie i zanurzyć się w danym języku, jest nauka nowych rzeczy.
12 sierpnia 2017
Nauka kilku języków obcych jednocześnie. Czy to w ogóle możliwe?
Wciąż spotykam się z opinią, że dobra znajomość dużej ilości języków może dać więcej, niż studia na poważanej uczelni. Nic więc dziwnego, że wielu z nas próbuje uczyć się kilku języków naraz. Ma to jednak często zgoła odmienny skutek, niż byśmy tego oczekiwali. Zadajmy sobie zatem pytanie - czy możliwe jest uczenie się trzech (i więcej) języków naraz? Z jakim skutkiem? Co należy zrobić, aby odnieść sukces?
29 czerwca 2016
Recenzja: Angielski w tłumaczeniach cz. 4, Preston Publishing
Wydawnictwo językowe Preston Publishing ma w swojej ofercie materiały do nauki angielskiego (w tym także biznesowego), niemieckiego, francuskiego, włoskiego, hiszpańskiego oraz rosyjskiego. Największą popularność zyskała recenzowana przeze mnie seria "Angielski w tłumaczeniach". Analogiczne zestawy ćwiczeniowe zostały opracowane także dla reszty oferowanych języków.
Każda część cyklu reprezentuje inny poziom zaawansowania - począwszy od A1 (część 1), skończywszy na C2 (część 6). Obiektem mojego zainteresowania była tym razem część czwarta, według autorów odpowiadająca poziomowi B2 i B2+.
Każda część cyklu reprezentuje inny poziom zaawansowania - począwszy od A1 (część 1), skończywszy na C2 (część 6). Obiektem mojego zainteresowania była tym razem część czwarta, według autorów odpowiadająca poziomowi B2 i B2+.
09 lipca 2015
#7 Czas na fiszki! Wakacje z językami pełną parą!
Hej! Co u Was? Minął pierwszy tydzień lipca... bardzo upalny, niestety. Leniwie, bo leniwie, ale jednak codziennie staram się uczyć jak najwięcej języków obcych, w szczególności rzecz jasna norweskiego. Moim głównym źródłem nauki są fiszki, które otrzymałem w ramach projektu Czas na Fiszki od Cztery Głowy! Od czasu do czasu sięgam również po norweską prasę, ale niestety póki co rozumiem jedynie najprostsze zdania, a resztę muszę tłumaczyć z pomocą słowników, ale nie powiem – jest to dość wzbogacające, szczególnie jeśli najciekawsze słówka wypiszę i nauczę się!
Zobaczmy zatem, co robiłem przez ostatnie dwa tygodnie!
Zobaczmy zatem, co robiłem przez ostatnie dwa tygodnie!
23 czerwca 2015
#6 Czas na fiszki! Nareszcie wakacje...
Witajcie wszyscy! O mój boże... Porobiło się. Nie zaglądałem tu od kilkunastu dni, bardzo za to przepraszam. Niestety zakończenie roku to była istna udręka. Czułem się jakbym uczestniczył w biegu z przeszkodami - pędzisz coraz szybciej, a każdy nauczyciel po kolei rzuca ci kłody pod nogi. Czasu praktycznie nie było... a jeśli był, to spałem ale udawałem, że mam życie. Skończę jednak swoje pesymistyczne i niezachęcające opisy bowiem... nastały wakacje! Oficjalnie jeszcze nie, ponieważ musimy zaczekać do piątku, ale jak dla mnie dwa miesiące wolnego stały się już faktem. Niestety póki co pogoda nie dopisuje, a ja zaczynam tęsknić za ciepłym słoneczkiem, które wręcz praży, gdy tylko się wyjdzie... Ale właściwie to może nawet śnieg padać, byleby wolne nigdy się nie skończyło :)
22 kwietnia 2015
Recenzja: English Matters marzec/kwiecień 2015
Jestem pewien, że każdy z Was kojarzy wydawnictwo Colorful Media. Dzięki niemu osoby zainteresowane poszerzaniem słownictwa z wybranych języków obcych w sposób atrakcyjny, przez zabawę, mają po temu znakomitą okazję. Dziś chciałbym przedstawić Wam kolejny numer English Matters. Jest to magazyn kierowany głównie do młodzieży uczącej się angielskiego na poziomie średnio-zaawansowanym. W wiosennym wydaniu na okładce dwumiesięcznika zawitał Londyn, stolica Wielkiej Brytanii, wraz z charakterystycznym czerwonym autobusem. Tym razem naszym cover story będzie London for beginners. Co oprócz tego znajdziemy w czasopiśmie?
Jak zwykle magazyn został podzielony na kilka działów. W People and Lifestyle znajdziemy interesujący artykuł o Henrym Cavill'u, który wciela się w rolę Supermana. Kilka stron dalej zamieszczony został artykuł It's in Your Blood - nie trudno domyślić się, iż jest to tekst o... krwi! Culture to dział, który może zainteresować przede wszystkim fanów kultury japońskiej, w tym mangi i anime. Autorzy magazynu pokusili się o opisanie japońskich wampirów - skąd wzięły się one w kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni oraz w jakich seriach występują. Może którąś z nich znacie lub chcielibyście poznać? Jeśli lubicie średniowieczne wojny i rycerzy oraz jesteście zainteresowani przewrotną historią Anglii, na pewno z chęcią przeczytacie o Wojnie Dwóch Róż - wojnie domowej toczonej na Wyspach w drugiej połowie XV wieku.
07 marca 2015
Jakich języków obcych się uczę? Czemu?
Cześć! Tak jak obiecałem, postanowiłem napisać troszeczkę o językach, jakich się uczę, jakimi sposobami się ich uczę, dlaczego i co zamierzam z nimi w przyszłości zrobić xD Ogólnie ten tydzień był naprawdę ciężki i czułem się codziennie chory, a nie było nawet chwilki czasu, żeby odpocząć więc leciałem jak głupi naprzód na kawach i drzemkach :C Ale nareszcie nadeszła sobota (pracująca, ale bez przesady, już nie poszedłem do tej szkoły) i mam wszystko gdzieś. Wszystko oprócz języków. Jak to?
Języki obce. Uczę się ich codziennie, po troszku, dwa słówka, tekst, może coś do posłuchania. Jak to codziennie, nie chcę czasem odpocząć od nauki? Tyle przecież mam do szkoły. No właśnie. Naukę języków postrzegam zupełnie oddzielnie i nawet jeśli mam poświęcić dużo czasu na gramatykę czy słownictwo, sprawia mi to przyjemność i zupełnie nie myślę wtedy, że czas ten mógłbym spożytkować w inny sposób, bo sposobem tym byłby prawdopodobnie internet, który w żaden sposób by mnie nie wzbogacił. Wiele osób dziwi się, że potrafię wstać rano w sobotę, zrobić sobie kawę, usiąść przed laptopem i powtórzyć na programie Anki (o którym w przyszłości na pewno coś napiszę) kilkaset słówek. Ja natomiast myślę, że to nic takiego. Na progres trzeba przecież pracować i samo nic się nigdy nie zrobi.
07 lutego 2015
Recenzja: English Matters 50/2015
Po naprawdę ciekawej lekturze "Business English Magazine", postanowiłem sięgnąć po nieco bardziej młodzieżowe czasopismo do nauki języka angielskiego, które proponuje wydawnictwo Colorful Media. Mówię oczywiście o dobrze znanym English Matters. Jak spostrzegłem, jest to już pięćdziesiąte wydanie magazynu, jubileuszowe. Gazetki te lubię tak bardzo, iż mam nadzieję, że pojawi się ich i sto więcej!
Z okładki wydania na styczeń i luty uśmiechają się do nas księżna Kate i książę William, wraz z synem Georgem. Artykułem okładkowym jest w tym wydaniu English Matters "The Royal Buddies", co mnie osobiście bardzo zaciekawiło (choć nie jestem typem osoby, która śledzi życie osób popularnych). Magazyn został podzielony na kilka różnych rozdziałów, w każdym zaś znalazły się najprzeróżniejsze artykuły. Te, które mnie szczególnie zainteresowały, opiszę poniżej.
17 stycznia 2015
Recenzja: Business English Magazine 45/2015
Z pewnością większość z Was kojarzy wydawnictwo Colorful Media, które od wielu już lat wydaje dwumiesięczniki dla osób uczących się języków obcych. Oferta wydawnictwa jest niezwykle szeroka - znajdziemy w niej bowiem czasopisma w języku angielskim, niemieckim, rosyjskim, hiszpańskim, francuskim i włoskim. Ponadto, Colorful Media wydaje "Business English Magazine", który dodatkowo nakierowany jest na poszerzanie słownictwa z zakresu biznesu, ekonomii, marketingu czy też prawa.
Czemu zainteresował mnie właśnie "Business English Magazine"? W liceum jestem na profilu dwujęzycznym prawno-ekonomicznym. Jak nie trudno zatem zgadnąć, artykuły w języku angielskim na tematy biznesowe, finansowe czy też polityczne to dla mnie prawdziwa gratka. Jeszcze niedawno na magazyn ten raczej bym nie spojrzał, a jeśli już, to pomyślałbym, że są to dla mnie za wysokie progi. Moja opinia się jednak zmieniła i z chęcią sięgnąłem po wydanie na Styczeń/Luty 2015.
03 grudnia 2013
English Matters 'Movies' i podsumowanie listopada 2013
Colorful Media to wydawnictwo publikujące magazyny do nauki języka angielskiego, niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego i rosyjskiego. Są to najczęściej dwumiesięczniki z artykułami, napisanymi językiem na średnio-zaawansowanym poziomie, wprost do przyjemnej nauki i poszerzaniu słownictwa.
English Matters czytam już od dawna. Uważam, że jest to czasopismo naprawdę ciekawie przygotowane. Dzięki zestawowi artykułów z wielu różnych dziecin, mogę bez problemu poznawać interesujące zagadnienia w języku angielskim, a dobrze opracowane teksty, opatrzone w obrazki i słowniczek, są naprawdę wciągające. W dzisiejszej recenzji chciałem skupić się na wydaniu specjalnym English Matters, tj. 'Movies'.
Któż z nas nie ogląda filmów? Każdy lubi przecież od czasu do czasu usiąść przed telewizorem lub ekranem kinowym i zagłębić się w świat nakręcony wedle wizji reżysera. Jak dużo jednak wiemy o świecie, który obraca się wokół ekranizacji? Czy znana jest nam historia kina niemego? Jakich aktorów powinniśmy świetnie kojarzyć, o jakich reżyserach powinniśmy wiedzieć więcej niż jedno zdanie? I wreszcie, jakie nagrody są filmom przyznawane? English Matters 'Guide to the Movies' z pewnością odpowie na te właśnie pytania.
Uważam, że najciekawszymi artykułami były Male Icons of the Silver Screen, Genres, Silent Movies oraz Outtakes. Dzięki pierwszemu z tekstów, miałem okazję poznać najlepszych aktorów dwudziestego wieku, a także przeczytać co nieco o tych znanych i lubianych przeze mnie. Oba artykuły Genres były naprawdę ciekawe, szczególnie ten opisujący najlepsze horrory, filmy fantasy oraz science-ficiton. Jako fan tych gatunków, znałem większość z tytułów, a te nowe na pewno szybko nadrobię. Artykuł o filmach niemych był interesujący z tego względu, że mało o nich wiedziałem, a jest naprawdę niewyobrażalne dla współczesnego widza - w tym dla mnie, rzecz jasna - aby oglądać film z podkładem muzycznym na żywo, bez niczego więcej. Dowiedziałem się też, dlaczego do obrazu nie można było dodać ścieżki dźwiękowej... Ostatni z artykułów, czyli Outtakes, to zestawienie różnych rekordów filmowych. Najśmieszniejszą, ale prawdziwą tabelką, była ta ze znanymi cytatami filmowymi. Któż by nie znał powiedzeń "Mam propozycję nie do odrzucenia" albo "You talking to me?".
Cieszę się, że miałem szansę sięgnąć po kolejne wydanie magazynu English Matters. Wszystkie artykuły w 'Movies' są naprawdę dobrze napisane, poszerzają znacząco słownictwo a oprawa graficzna całego czasopisma jest wręcz cudowna. Nic, tylko czytać. Zachęcam do sięgnięcia po ten numer; nie dość, że poznacie ikony światowego kina, a także zwięźle opisane filmy różnych gatunków, to jeszcze poćwiczycie angielski i z pewnością coś z tego wyniesiecie. Polecam!
Za możliwość przeczytania magazynu dziękuję:
~~
Cześć! Nadchodzi zima, ale również i święta, które zdecydowanie rekompensują mi zimno i prawdopodobny śnieg ;_; No cóż, trudno... Zgadnijcie, co mam za tydzień. Próbne egzaminy gimnazjalne. Przecież oszaleć można ze stresu. Chodzę spięty z lekcji na lekcję i przez kilka godzin ze strachu przed odpytką czy kartkówką boli mnie brzuch. Na koniec dnia wracam nieżywy z bólem głowy a co muszę robić? Uczyć się na kolejny dzień... Gdzie czas dla mnie? O tym chyba Ministerstwo Edukacji zapomniało. Taka wpadka, no cóż.
Mój pobyt w szpitalu zdecydowanie odbił się na mojej czytelniczej frekwencji, przez co listopad zaliczam do bardzo nieudanych miesięcy... Miałem (i mam) bardzo dużo nadrabiania, przez co zabrakło czasu na książki i bloga :c Przyjrzyjmy się w takim razie, jak to wygląda.
W listopadzie przeczytałem 6 książek, a są to:
- "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" J.K.Rowling (po angielsku)
- "Pierwsze spotkania w świecie Endera" Card
- "Mroczna wieża" C.S.Lewis
- "Milion Słońc" Beth Revis
- "Wszechświaty" Patrignani
- "Niebo istnieje... Naprawdę!" Burpo
W listopadzie odwiedziliście mnie 3 033 razy (licznik: 37000)
Licznik komentarzy wskazał 1850
Liczba obserwatorów dobiła do 255
Liczba like'ów na Facebooku to 230
To tyle :) Przypominam Wam o konkursie świątecznym! Pozdrawiam
12 listopada 2013
Recenzja: English Matters 4/2012
Australia to kontynent naprawdę ciekawy i zaskakujący. Na przestrzeni setek lat przeplatały się tam kultury starożytne, z kulturą angielską (brytyjską, jak i amerykańską), a wpływy obu z nich dostrzec możemy w dzisiejszych czasach w mowie, przekonaniach, religiach, jak i architekturze. Oprócz sfery kulturowej, ląd wyróżnia się niezwykłą florą i fauną, niespotykaną nigdzie indziej na świecie. Z Australią kojarzę przede wszystkim jednego z moich ulubionych pisarzy - John'a Marsden'a, który to osadził całą historię serii "Jutro" w tymże kraju.
O Australii opowiada wydanie specjalne English Matters 4/2012 "Australia". Już na okładce dojrzeć możemy, jak bardzo odmienna jest fauna najmniejszego kontynentu świata - na niebieskim tle widnieje interesujący znak, mający zapewne przestrzegać przed... kangurami. Granatowy tytuł od razu wskazuje na wyjątkowość i unikalność australijskich zwierząt. Ale w wydaniu znajdziemy dużo więcej. Gazeta wieloaspektowo pokazuje mocne cechy kontynentu, stawiając na jego odrębność. Znajdziemy w niej między innymi: symbole Australii, opis kultury aborygeńskiej, przedstawienie różnic między angielskim a australijskim, zarys znanych sylwetek, przedstawienie fauny australijskiej, oraz światowej stolicy opalu.
Po English Matters Australia postanowiłem sięgnąć przede wszystkim dlatego, iż jest to kontynent bardzo odległy od Europy, przez co zdecydowanie odmienny kulturowo, etnicznie, co naprawdę mnie interesowało. Kraj ten ma wiele ciekawych symboli, takich jak kangury, bumerang, eukaliptusy czy też dziobaki. W Australii osadzonych jest też kilka świetnych książek, które miałem okazję czytać, a wiele szczegółów, na które w nich natrafiałem, przyciągało znacznie moją uwagę, ale tak naprawdę nie wiedziałem o kontynencie nic konkretnego, a bardzo zależało mi na uporządkowaniu wiedzy i informacji. Dzięki Colorful Media udało im się to, na dodatek w języku angielskim.
Co mnie najbardziej zaciekawiło? Australia to kraj który z pewnością chciałbym odwiedzić, jestem ponadto zafascynowany językiem angielskim, dlatego właśnie temat poświęcony australijskiemu językowi spodobał mi się najbardziej. Kto by pomyślał, ile nowych słów i zdrobnień pojawia się w tej odmianie angielskiego. Na pewno przyda mi się ta wiedza na przyszłość! Dodatkowo, interesującymi tematami były główne symbole Australii, oraz światowa stolica opalu. Z nich dowiedziałem się wielu rzeczy, o których nigdy nie słyszałem... Zaskoczyła mnie też ciekawostka na temat Nagrody Złotego Kangura. Nie miałem pojęcia, że jest przyznawana w Gdyni. Z magazynów Colorful Media można wyciągnąć naprawdę wiele świetnych i nierzadko zaskakujących informacji.
Uważam to wydanie za naprawdę udane i ciekawie opisane. Jedyne, czego mi zabrakło, to artykułu o największych miastach Australii. Chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej o Sydney lub Melbourne, być może autor zawarłby coś, czego nie znalazłbym nigdzie indziej. To taki jeden minus całego wydania specjalnego. Zwrócić warto uwagę na świetną oprawę graficzną, zresztą jak w każdym dwumiesięczniku. Prym w cudownej szacie wiedzie zdecydowanie temat "Fauna in the Land Down Under", od którego wręcz nie można oderwać wzroku.
Magazyny Colorful Media do świetny sposób na naukę języka angielskiego na poziomie średnio-zaawansowanym. Artykuły są pełne, szczegółowe i pisane wyszukanym językiem, a co trudniejsze słówko jest tłumaczone w specjalnie przygotowanym do tekstu słowniczku, który - moim zdaniem - jest niezastąpiony i szalenie przydatny. Dzięki English Matters poznamy nowe słownictwo, czytając o interesujących rzeczach i to wydaje mi się najważniejsze. Dodatkowym atutem jest możliwość odsłuchania przeczytanego przez lektora artykułu; możemy sprawdzić rozumienie ze słuchu, a także wsłuchać się w specyficzny akcent. Tak więc, rzecz jasna, polecam magazyny wszystkim zainteresowanym.
Za możliwość przeczytania magazynu dziękuję:
04 listopada 2013
Recenzja: English Matters 34/2012
Colorful Media, o którym pisałem już na blogu wcześniej, to wydawnictwo oferujące czytelnikom magazyny (najczęściej dwumiesięczniki) do nauki języków obcych na poziomie średnio-zaawansowanym. W asortymencie Colorful Media znajdziemy English Matters (recenzowany przeze mnie), Deutsch Aktuell (pierwszy magazyn wydawany przez wydawnictwo), Francais Present, Espanol? Si, gracias, Ostanowka: Rossija, a także Business English Magasine (który zdecydowanie ułatwi naukę języka angielskiego biznesowego).
W dzisiejszej recenzji zaprezentuję trzydziesty czwarty numer magazynu English Matters, z maja i czerwca 2012 roku. Numer ten wybrałem przede wszystkim ze względu na przyciągającą okładkę z dziewczyną, owiniętą flagą Stanów Zjednoczonych, która stanowi również całe tło. Główny temat magazynu, krzyczący do nas z okładki to "Taboo in America". Tematy tabu od zawsze mnie ciekawiły i uważam, że warto o nich rozmawiać, więc uznałem, że artykuł o tabu w USA może być naprawdę interesujący. Kolejne tytuły, które przyciągnęły moje oko to "Everything You Need to Know about Lying" oraz "Golden Raspberry Award". Pierwszy, ze względu na to, że dotyczy nas wszystkich i zastanawiałem się, co takiego o kłamaniu muszę wiedzieć. Drugi, gdyż swojego czasu lubiłem śledzić nagrody oraz anty-nagrody filmowe jak i muzyczne.
Po otwarciu kolorowego czasopisma ujrzałem przejrzysty spis treści, a po lewej stronie zdjęcia obrazujące niektóre z tematów. Pierwszy z działów to This & That, w którym zaprezentowane zostały krótkie teksty, zestawienia oraz dowcip. Dalej, przechodzimy do działu, który najbardziej mnie zainteresował, mianowicie Planet Earth. W numerze 34, w Sport przeczytać można było o Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej. Redaktorzy People & Lifestyle pokusili się o nakreślenie sylwetki Justina Biebera, zaprezentowali wywiady z muzykami, oraz przekazali nam to, co musimy wiedzieć o kłamaniu. W obszernym dziale Culture zostały opisane tabu, nagroda Złotej Maliny, Hercules (czy raczej Heracles), a także autorka Tess Gerritsen. Kolejny dział, Language, to niemała dawka eponimów, z którymi powinniśmy się zapoznać. English Matters z maja i czerwca 2012 roku, zabrało zaś do Hong Kongu, zgodnie z tematem Travel.
Co mi się najbardziej podobało? Jako niesamowity fan science-fiction, a także wielbiciel astronomii, prawdziwą gratką dla mnie był temat: "Terraforming: Fact of Fiction?", który dał mi dużo do myślenia. Sądzę, że artykuł został naprawdę dobrze napisany, podzielony na kolejne kroki, które w procesie terraformacji powinny zostać wykonane. Żałuję jednak, że temat został opatrzony tylko jednym obrazkiem, zdaje się, że połączeniem Ziemi i Marsa.
Strasznie ciekawym tematem okazały się być: "Eating Sandwitches in Wellington Boots". Na początku nie wiedziałem do końca o co chodzi, a zdjęcie kaloszy raczej nie zachęciło mnie do czytania, ale małe notki z nazwami dni tygodnia, oraz pochodzenie owych nazw zrobiły swoje. Dalsza część artykułu wciągnęła mnie i muszę przyznać, że została zrobiona w ciekawy graficznie sposób - mapa, notatki, wyróżnione na kolorowo słówka, których "historia" jest opisana, a także tabele (również ze zdjęciami). Jeśli nie wiecie zatem, czym są eponimy, to zapraszam do English Matters.
Wspomnę jeszcze o artykułach na temat "Golden Raspberry Award" oraz "Hong Kong". Ten pierwszy zaciekawił mnie, gdyż sama nagroda jest dość interesująca i prześmiewcza. Została opisana historia nagrody, kto może głosować oraz kilka zabawniejszych epizodów z udziałem gwiazd. Ogólnie jestem zadowolony z realizacji tego tematu, w którym pojawiło się wielkie zdjęcie złotej maliny oraz zdjęcie Sandry Bullock, która stawiła czoła swojej anty-nagrodzie. Artykuł o "Hong Kongu" zaciekawił mnie zaś na tyle, że zacząłem nawet szperać w internecie w poszukiwaniu czegoś więcej. Nie wiedziałem, że Hong Kong był kiedyś kolonią brytyjską. Nie miałem pojęcia też, że Hong Kong jest teraz częścią Chin (mniej lub bardziej autonomiczną). A po więcej ciekawostek o tym regionie odsyłam do artykułu pani Agnieszki Dudek.
Czas już na podsumowanie. Magazyn English Matters to zdecydowanie ciekawy i skuteczny sposób na naukę języka. Poprzez ciekawe artykuły mamy szansę zapoznać się z nowym słownictwem, co ułatwia nam zamieszczony zawsze poniżej artykułu słowniczek angielsko-polski. Dwumiesięcznik ma bardzo rozbudowaną i śliczną szatę graficzną, aż chce się czytać. Co do samego numeru 34, polecam go ze względu na interesującą - przynajmniej dla mnie - treść: terraformowanie planet, Hong Kong czy nagroda Złotej Maliny. Wszystkie artykuły w magazynie były napisane dociekliwie i szczegółowo, a autorzy starali się wpleść jak najwięcej nowych słówek, których osobiście - w większości - nigdy jeszcze nie spotkałem. Zatem, polecam i zachęcam do sięgnięcia!












