Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O językach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O językach. Pokaż wszystkie posty

12 sierpnia 2017

Nauka kilku języków obcych jednocześnie. Czy to w ogóle możliwe?

Cities, London, Cologne, Bergen, Moscow
Już stulecia temu o wykształceniu, a tym samym o pozycji społecznej, świadczyła znajomość języków obcych (oraz umiejętność czytania i pisania, ale zakładam, że są one niemalże niezbędne w procesie nauki). Dziś także przywiązuje się do języków dużą wagę - nie bez przyczyny w szkołach nauczane są m.in. angielski, niemiecki czy rosyjski.

Wciąż spotykam się z opinią, że dobra znajomość dużej ilości języków może dać więcej, niż studia na poważanej uczelni. Nic więc dziwnego, że wielu z nas próbuje uczyć się kilku języków naraz. Ma to jednak często zgoła odmienny skutek, niż byśmy tego oczekiwali. Zadajmy sobie zatem pytanie - czy możliwe jest uczenie się trzech (i więcej) języków naraz? Z jakim skutkiem? Co należy zrobić, aby odnieść sukces?
Udostępnij:

14 listopada 2016

Jak praktycznie uczyć się gramatyki i leksyki? Niemiecki w tłumaczeniach cz. 3.

Niemiecki w tłumaczeniach cz. 3 gramatyka, wydawnictwo Preston PublishingCześć, niedawno recenzowałem dla Was książkę "Angielski w tłumaczeniach cz. 4", która zaskoczyła mnie świetnym podejściem do nauki, obszernością zagadnień, ciekawym, wymagającym słownictwem i dobrymi wyjaśnieniami.

Jako, że mój niemiecki jest znacznie gorszy od angielskiego, postanowiłem spróbować swoich sił z książką "Niemiecki w tłumaczeniach cz. 3", co stanowi poziom średnio zaawansowany (B1). W tekście będę chciał przedstawić swoje własne metody pracy z książką, które sprawdziły się przez miesiąc nauki języka naszych zachodnich sąsiadów.

Zaczynamy!

Aby efektywnie tłumaczyć zdania najpierw musimy poznać słownictwo

Przypomnę, że "Niemiecki w tłumaczeniach" (a także inne warianty językowe) składa się z kilkudziesięciu działów gramatycznych, a głównym zadaniem uczącego się jest tłumaczenie zdań z języka polskiego na język docelowy. Jako że moje słownictwo w niemieckim jest bardzo ograniczone, od początku miałem duże kłopoty z wykonywaniem ćwiczeń. Problemem nie było nierozumienie form i zasad gramatycznych, a nieznajomość praktycznie większości rzeczowników i dużej części przymiotników.
Udostępnij:

15 listopada 2015

Recenzja: Fiszkoteka.pl, czyli e-fiszki na każdą kieszeń

Cześć, jak mija Wam listopad? Mnie niestety dość wolno i ponuro - szczególnie, gdy wyglądam przez okno i widzę świat zasnuty szarą mgłą i sączącą się z nieba mżawką. Na szczęście jednak taka pogoda sprzyja aktywnościom, których można się podjąć w domu. Tym razem jednak nie zniknąłem pod kołdrą z ulubioną książką, a stanąłem na przeciw temu, do czego od dawna się zbierałem - usystematyzowaniu wiedzy i kontynuowaniu nauki języka niemieckiego.

Z pomocą przyszedł mi portal Fiszkoteka. Byłem niezmiernie ucieszony, gdy otrzymałem propozycję współpracy. Uznałem, iż jest to ten moment, w którym argument "nie mam się z czego uczyć" wreszcie przestaje mieć rację bytu i czas się za siebie zabrać. O Fiszkotece słyszałem już wcześniej - nazwa obiła mi się o uszy, a charakterystyczne logo wydało się być znajome, aczkolwiek nigdy nie miałem jeszcze okazji przyjrzeć się portalowi z bliska. Już na samym wstępie strona prezentuje się bardzo zachęcająco. Jasny i minimalistyczny wygląd zachęca do dalszego eksplorowania, zaś kolorowe guziczki w menu aż proszą, aby je kliknąć. Krótka notka na stronie głównej przekonuje, iż wystarczy 15 minut nauki dziennie, aby efekty naszej pracy były już wkrótce zauważalne. Czy system pracy, jaki proponuje Fiszkoteka, jest naprawdę tak skuteczny?

Udostępnij:

05 września 2015

#10 When a dream comes true! Pół roku nauki norweskiego.

Witajcie wszyscy. Dzisiejszy post będzie wyjątkowy i bardzo wylewny. Od wakacji nie odzywałem się, wybaczcie za to, ale sami rozumiecie - wyjazd do Norwegii w połowie sierpnia uniemożliwił mi pisanie postów. W tym wpisie chciałbym po pierwsze opowiedzieć Wam, jak wyglądał mój wyjazd do Kraju Fiordów, a także przedstawić Wam moją półroczną przygodę z nauką języka norweskiego. Tego dnia zbiegają się dwie duże "rocznice", więc czas świętować :3

Równe pół roku nauki norweskiego. Myślę, że to zdanie mówi już samo za siebie. Za datę poważnego rozpoczęcia nauki tego języka przyjmuję pierwszy językowy post na blogu, który pojawił się 04.03.15 roku. Wcześniejsze przymiarki do wystartowania z norweskim uznaję za przygotowania, zaś równo sześć miesięcy temu uświadomiłem sobie, że jest to przygoda, którą naprawdę chciałbym odbyć i pozostało tak do teraz. Co się zmieniło przez ostatnie kilka miesięcy, czy jestem zadowolony z poziomu, jaki osiągnąłem?

Udostępnij:

07 marca 2015

Jakich języków obcych się uczę? Czemu?

Cześć! Tak jak obiecałem, postanowiłem napisać troszeczkę o językach, jakich się uczę, jakimi sposobami się ich uczę, dlaczego i co zamierzam z nimi w przyszłości zrobić xD Ogólnie ten tydzień był naprawdę ciężki i czułem się codziennie chory, a nie było nawet chwilki czasu, żeby odpocząć więc leciałem jak głupi naprzód na kawach i drzemkach :C Ale nareszcie nadeszła sobota (pracująca, ale bez przesady, już nie poszedłem do tej szkoły) i mam wszystko gdzieś. Wszystko oprócz języków. Jak to?

Języki obce. Uczę się ich codziennie, po troszku, dwa słówka, tekst, może coś do posłuchania. Jak to codziennie, nie chcę czasem odpocząć od nauki? Tyle przecież mam do szkoły. No właśnie. Naukę języków postrzegam zupełnie oddzielnie i nawet jeśli mam poświęcić dużo czasu na gramatykę czy słownictwo, sprawia mi to przyjemność i zupełnie nie myślę wtedy, że czas ten mógłbym spożytkować w inny sposób, bo sposobem tym byłby prawdopodobnie internet, który w żaden sposób by mnie nie wzbogacił. Wiele osób dziwi się, że potrafię wstać rano w sobotę, zrobić sobie kawę, usiąść przed laptopem i powtórzyć na programie Anki (o którym w przyszłości na pewno coś napiszę) kilkaset słówek. Ja natomiast myślę, że to nic takiego. Na progres trzeba przecież pracować i samo nic się nigdy nie zrobi.

Udostępnij:

04 marca 2015

A new beginning

Cześć! Kurde, jak długo mnie tu nie było ;_; Strasznie tego żałuję, ale jednocześnie wiem, że nie mogę dużo zrobić, aby ten stan zmienić. Dużo się u mnie pozmieniało i wśród tego wszystko zaginęła gdzieś motywacja do czytania książek oraz recenzowania ich. Jak widzicie już od miesiąca nie pojawiła się żadna recenzja, ponadto ostatnimi czasy recenzowałem dużo magazynów językowych. Gdy patrzyłem, jak kolejny dzień upływał, a blog stawał się coraz bardziej zapomniany przeze mnie i przez innych, postanowiłem coś zmienić!

Jak widzicie - stworzyłem nowe tło i nowy nagłówek. Piękne miasto na samym dole tła to Oslo, stolica Norwegii. Na nagłówku pojawił się zaś dopisek, iż jest to blog językowy, oraz cztery flagi języków, których obecnie się uczę. Językowy? Tak :) Ostatnimi czasy bardzo dużo czasu poświęcam na języki, w szczególności na norweski. Zacząłem się go uczyć miesiąc temu i uznałem, że - w przeciwieństwie do niemieckiego, którego uczę się już 4 lata a umiem niezadowalająco dużo, czy do rosyjskiego, który póki co odłożyłem na bok - za norweski zabiorę się tak, jak należy. Uczę się sam i zdecydowanie jest to trudne, ale wierzę w siebie, swoją konsekwencję i systematyczność. Tak więc zobaczymy :) Na ten temat będzie osobna notka i będę się starał raz na jakiś czas przekazać wam, w jaki sposób uczę się samemu i jak mi idzie z norweskim (oraz innymi językami). Może ktoś również się zdecyduje i wykorzysta moje sposoby c:

Udostępnij: