Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty

28 kwietnia 2014

Kilka blogowych spraw!

Cześć! No i jestem, powróciłem XD Boże, tak się cieszę - nie wierzę, że ten czas nadszedł. Trzy lata oczekiwania na te kilka godzin spędzonych z czarnym (koniecznie!) długopisem i kartką z zadaniami testowymi. Spytacie jak mi poszło? Jest okej, nie ma co rozpaczać. Teraz muszę jedynie doczekać się wyników i przejść przez cały system rekrutacyjny. Ale mniejsza z tym :>

1. Od tego tygodnia wracam na dobre. Będzie dużo postów, recenzji, będę mieć czas, żeby do was zaglądać i pisać u Was na blogach :) Najbliższa recenzja pojawi się niedługo, ale najpierw muszę ją napisać, a poza tym długo niczego nie czytałem, więc muszę zabrać się z jakieś pozycje.

2. Wiecie coś na temat rozdań? Już wcześniej czytałem, że nie wolno ich organizować, bo podobno losowanie zwycięzców jest zabronione, gdyż jest to "hazard". Wolałbym się nie narażać prawu, choć jest to dość głupie i bezsensowne. Da się to jakoś zgrabnie ominąć, czy zwyczajnie powinienem zorganizować konkurs?

No właśnie - konkurs (skoro nie rozdanie). Będzie wkrótce, najpierw zorientuję się które wydawnictwo zechciałoby mnie wspomóc. Na pewno dorzucę również coś od siebie, aby w puli nagród było jak najwięcej pozycji. W końcu jest co świętować, ale o tym w innym poście.

3. Mam nadzieję, że mnie nie opuściliście, mimo trzytygodniowej przerwy. Dziękuję za wszystkie wejścia, komentarze, opinie - strasznie się cieszę widząc, że naprawdę ktoś czyta moje wypociny. W każdym razie, wielki powrót rozpoczęty i w miarę upływu czasu będę wszystko rozkręcać (a przed nami przecież długi weekend!). Do napisania!
Udostępnij:

24 lipca 2013

Czytnik ebooków i sprzedaż książek

Hej. Jak mijają Wam wakacje? Mi zdecydowanie za szybko... Nie wierzę, że jest już w sumie prawie sierpień. Straszne. A trzecia klasa będzie najgorszą rzezią jaką przeżyję (a potem będzie jeszcze gorzej). Robię mały porządek w domu, sprzedaję książki, które zawadzają, a wiem, że nie będę do nich sięgał, a wszystko za sprawą planów zakupu czytnika. I tu zaczyna się zabawa - jaki czytnik, dlaczego i jakie funkcje są przydatne a które nie?

Właściwie dokonałem już wyboru, ale chciałem zapytać Was, czy macie czytnik, czy używacie oraz co sobie chwalicie a co chcielibyście wyrzucić? Moim wymarzonym jest Kindle Touch. Na początku byłem pewien zakupu Paperwhite ale obawiam się dwóch rzeczy: oczywiście ceny, oraz podświetlenia ekranu którego nie można wyłączyć. Naczytałem się tyle opinii że mam kompletny mętlik w głowie. Jedni mówią że światło to coś, na co czekali i brak wyłączenia podświetlenia nie jest problemem zaś inni odwołują się do tego, że normalną książkę czytamy ze światłem zewnętrznym i tak powinno pozostać. Nie wiem jaka jest prawda a przepłacanie żeby spróbować raczej nie jest dobrym pomysłem.

Czytnik powinien być przede wszystkim do czytania. Bajery raczej mnie nie interesują, ale nie chcę brać czytnika niedotykowego, nie lubię guzików czy klawiszy i jestem przyzwyczajony do obsługiwania sprzętu przed dotknięcie a poza tym zależy mi na słowniku z j. ang na polski, a wolę dotknąć słowo niż kombinować. Nawet nie wiem, czy Touch ma głośnik, jeśli tak to okej bo kiedy nie mam ochoty czytać, można posłuchać, choćby muzyki. I to tyle właściwie. W sumie słownik i dotyk (a po części też design, który Kindle mają moim zdaniem najlepsze) skłania mnie do zakupu.

A wy czytacie ebooki na czytnikach? Jakie macie lub jakie byście chcieli mieć? I dlaczego tak a nie inaczej?

A propos jeszcze sprzedaży książek. Mam do sprzedania:
a) "Zagubionego herosa" Ricka Riordana - 13 zł + przesyłka
b) "Syna Neptuna" Riordana - 13 zł + przesyłka
c) "Czerwoną piramidę" Riordana - 13 zł + przesyłka
d) trzy części "Kronik Archeo" Agnieszki Stelmaszyk - 30 zł za 3 cz + przesyłka

Wszystko co uda mi się sprzedać idzie na fundusze na czytnik XD Chcę jak najszybciej go mieć (najlepiej już za 3 tygodnie). Tylko nie wiem czy kupować w Polsce czy z zagranicy (ze strony amazonu nie mogę, bo Touch jest niedostępny, najwyżej z ebay'a).

No, zalegam trochę z recenzjami. Wiem, przepraszam. Jutro napiszę recenzję "Fazy piątej. Ciemności" a pojutrze pojawi się opinia na temat "Kronik Ellie 2". Pozdrawiam!
Udostępnij:

27 maja 2013

Zbliża się koniec...

Koniec. Ale czego? W najbliższym czasie zakończy się kilka ważniejszych lub mniej ważnych dla mnie spraw. Na całe szczęście, mógłbym rzec. Pierwsze, z czym się rozstanę, to maj. Miesiąc wyjątkowy. Dlaczego?

Maj minął naprawdę szybko.
Był niezwykle luźny jak na koniec roku (może za sprawą matur?)
Przyniósł mi dużo nowości i rekordów na blogu:
Rekordowa ilość wejść, przeczytanych książek w miesiącu.
Przekroczenie bariery 1000 komentarzy
A może dobijemy nawet do 20 000 wyświetleń?

Kolejną rzeczą, która skończy się już niebawem, jest konkurs.
Zaskoczyliście mnie naprawdę wysoką frekwencją, czego się nie spodziewałem.
Dotychczas, zgłosiło się 15 osób i już teraz mam ogromny problem z wybraniem najlepszej odpowiedzi.
A może zgłosisz się i ty? Termin mija 30. maja 2013 roku

Jeszcze przed opublikowaniem wyników w konkursie, chciałbym zamieścić recenzję kolejnej książki, którą otrzymałem od wydawnictwa, mianowicie "Złodziei planet". Niestety ani dziś ani jutro nie znajdę ani chwili aby poczytać bo przez długim weekendem mam naprawdę dużo do zrobienia. Ale czwartek i piątek są przecież wolne :) A zaraz dzień dziecka i... 11 dni wolnego dzięki wymianie międzynarodowej c: Nie mogę się doczekać.

Dzisiaj taki krótszy post nieco. Za chwilę idę uczyć się na sprawdzian całoroczny z wiedzy o społeczeństwie a poza tym przedstawiam jutro roczny projekt :C Jak tylko skończy się to całe szaleństwo to zabiorę się kolejne części GONE oraz za najnowsze premiery. Pozdrawiam was!
.
Udostępnij:

14 maja 2013

Na co czekam, co przeczytam?

Witajcie! Dzisiaj czas na notkę, w której zaprezentuję wam książki, których wprost nie mogę się doczekać. Tak na marginesie, to jak wam mija czas? U mnie ok, trochę nudno, trochę ciężko choć aktualnie mam luźne lekcje bo pół mojej klasy wyjechało na obóz biologiczny a poza tym trwają matury i dużo nauczycieli siedzi w komisji więc są same okienka :) Chociaż tyle od życia mam XD No dobra, oto lektury, które wpadły mi w oko:


1. "Iskra" Amy Kathleen Ryan

Po desperackiej ucieczce z Nowego Horyzontu, Waverly wreszcie znalazła się na Empireum. Ale ukochany statek, jedyny dom, jaki kiedykolwiek miała, nie przypomina miejsca, które opuściła. Kieran zmienił się nie do poznania. Z następcy kapitana stał się fanatycznym religijnym przywódcą. Na Empireum trwa cicha, ale wyniszczająca wojna. Kieran kontra Seth. Waverly nie potrafi zaufać do końca żadnemu z nich. Wie, że sytuacja będzie pogarszać się z dnia na dzień, nim nie odbiją ostatnich ocalałych dorosłych członków załogi. Jak jednak tego dokonać?

Nieoczekiwanie Empireum wstrząsa potężna eksplozja. Podejrzenia od razu padają na Setha i spędzającą z nim wiele czasu Waverly. Na statku nie ma miejsca dla zdrajców. Seth i Waverly muszą odkryć sabotażystę, inaczej stracą wolność. Albo życie.


2. "Kroniki Ellie 2. Nieuleczalna"

Nastoletnia Ellie i jej przyjaciele próbują poukładać swoje życie po zakończeniu wojny. Dziewczyna stara się otoczyć opieką małego, osieroconego Gavina, który zaczyna sprawiać jej coraz więcej problemów. Mimo zawartego pokoju w kraju nie jest spokojnie i marzenie o bezpiecznym domu nadal nie chce się ziścić.
Czy Ellie, która podczas wojny nieustannie ryzykowała swoim życiem, nie wykorzystała już całego limitu szczęścia? Czy pozwoli sobie wreszcie na miłość, która nieoczekiwanie na nią spłynie?

Książki Johna Marsdena to fenomen. Powieści z jego serii „Jutro” otrzymały kilkadziesiąt nagród w Australii, Stanach Zjednoczonych, Szwecji i Niemczech. W USA znalazły się na liście najlepszych książek dla młodzieży. W Polsce również stały się bestsellerami.


Oby jak najszybciej pojawiły się w u mnie w domu, abym mógł poznać ich historię :) Jak wspominałem, nawiązałem kolejną współpracę. Wybrałem dwie książki do recenzji. Oto one:



3. "Obca Pamięć" Dan Krokos

Najbardziej niebezpieczna rzecz, jaką może zrobić Miranda North, to przypomnienie sobie, kim jest naprawdę.

Dziewczyna budzi się sama na ławce w parku, w stanie
amnezji. W przypływie paniki uwalnia tajemniczą energię, która powoduje przerażenie i niszczycielską panikę wśród otaczających ją ludzi. Wyjątkiem w tym oceanie strachu jest Peter, chłopiec, który ani trochę nie jest zaskoczony szokującymi zdolnościami Mirandy.

Nie mając innego wyboru, jak tylko zaufać nieznajomemu, Miranda powoli zaczyna odkrywać, że została specjalnie wyszkolona i stanowi trybik pewnego eksperymentu - wchodzi w skład zespołu,którego członkowie posiadają doskonałe umiejętności walki oraz tajemnicze, śmiertelnie groźne zdolności.

 
4. "Złodzieje planet" Dan Krokos
Dwie cywilizacje.
Jedna planeta.
I wyścig o to, kto ukradnie ją wcześniej!

Dwunastoletni Mason Stark i kilkunastu jego kolegów z Akademii Ziemskiego Dowództwa Kosmicznego odbywają krótki, rutynowy lot na pokładzie SS „Egipt”, by zaliczyć odpowiednią liczbę wylatanych w kosmosie godzin. Jednak wszystko się zmienia, kiedy okręt zostaje zaatakowany przez Tremistów – obcą rasę, która od sześćdziesięciu lat toczy wojnę z ludźmi. Ponieważ kapitan i część załogi giną, a pozostali odnoszą rany bądź trafiają do niewoli, tylko kadeci mogą ostrzec ZDK. Wkrótce okazuje się, że muszą działać szybko, bo odkrywają, dlaczego Tremiści zajęli właśnie ich okręt – przewozi on broń zdolną zmienić bieg wojny.


Zauważyłem tak ogólnie, że pojawia się coraz więcej książek, mówiących o wojnach kosmicznych, walkach kadetów i tak dalej. Sądze jednak, że to dobrze bo uwielbiam takowe lektury. Najpierw "Gra Endera", potem "Insygnia. Wojny światów" a teraz "Złodzieje planet". Zobaczymy co z tego wyniknie. Natomiast "Obcą pamięć" obłędnie pragnę >D

Przypominam jeszcze o konkursie urodzinowym. Pozdrawiam :)


Udostępnij:

20 kwietnia 2013

Kilka informacji

Witajcie wszyscy :) Koniec kwietnia się zbliża a wraz z nim bardzo wiele ciekawych wydarzeń. Maj będzie miesiącem o tyle ciekawym, że będę świętować pierwsze urodziny bloga. Ponadto, we Wrocławiu odbędą się Targi Książki dla Młodzieży oraz oczywiście długa majówka, w którą planuję przeczytać najwięcej jak się da.

1. Z okazji niedalekich urodzin bloga, postanowiłem zorganizować jakiś konkurs. Do wygrania oczywiście będzie jakaś książka a może coś jeszcze, w niespodziance. Ale najpierw chciałem was zapytać czy byłby jakikolwiek chętny do wzięcia udziału? Jeszcze nie zastanawiałem się, co dokładnie będzie tematem konkursu. Zapewne krótka wypowiedź - przykładowo o planach wakacyjnych (i książkowych i podróżniczych), lub polecenie trzech tytułów z danego gatunku a ja wybiorę najlepsze komentarze, które zostaną nagrodzone :) To jak, ktoś wziąłby udział czy nie robić? 


2. Przy okazji, chciałem się pochwalić, że nawiązałem współpracę z portalem Sztukater.pl Jestem z tego bardzo zadowolony i uważam to za duży prezent urodzinowy (choć nieco wczesny). Napisałem również do jednego wydawnictwa i jednej strony ale jak odpowiedzi nie było, tak nie ma :c Od Sztukater'a otrzymałem już "Insygnia. Wojny Światów" a recenzję przewiduję na poniedziałek (jeśli się wyrobię). Zdradzę tylko, że lektura pochłania od pierwszych stron.

3. To chyba tyle. Dzięki wam wszystkim za odwiedzanie mojego bloga, komentowanie oraz czytanie moich recenzji. Ten rok przyniósł mi naprawdę dużo radości :) Aczkolwiek w dniu urodzin dodam dużą notkę urodzinową (zapewne 1.05). Dzień wcześniej pojawi się podsumowanie kwietnia, chyba również niezbyt udanego, choć liczę na to, że szybko nadrobię co najmniej 3-4 książki. Pozdrawiam Was!

PS Trafiłem na niesamowitą okazję na znak.com.pl (Księgarnia Znak). Brakuje mi do zebrania całej serii u siebie w domu czwartej, piątej i szóstej części i akurat te znalazły się w pakiecie 3 za 1! I na dodatek akurat trwa promocja na dostawę, tylko 1,90 za pobraniem! Lepiej byc nie mogło. I zapłacę 32 zł na 3 wymarzone książki c:
Udostępnij:

29 stycznia 2013

Plany zakupowe

Witajcie. Tak jak pisałem, na razie nie pojawi się żadna recenzja (choć planuję na styczeń jeszcze jedną - "Quidditcha przez wieki") ale postanowiłem napisać notkę o książkach, które chciałbym kupić w najbliższym  lub w dość odległym czasie. Z ostatnich premier zainteresowały mnie cztery książki, które wręcz muszę mieć. Oto one:


         

Mam nadzieję, że szybko uda mi się je kupić ale nie zrobię tego na raz bo każda z nich jest dość droga - dlaczego książki w Polsce tyle kosztują? :c A właśnie, gdzie kupujecie nowości, żeby były jak najtańsze? Ja zakupy robię na stronie bonito.pl Dostawę mam za darmo do punktu we Wrocławiu a książki są naprawdę o wiele tańsze - polecam. A skoro o bonito mowa, to zamówiłem u nich kieszonkową wersję książki "Wielki marsz" Stephena Kinga. Nie przeszkadza mi to, że książka będzie mniejsza a poza tym mam już 3 książki Kinga w wersji kieszonkowej.

Mówiłem wam już o tym, ale postanowiłem kupić na ebayu - w przeliczeniu za dziesięć złotych - bardzo ładne wydanie Opowieści z Narnii po angielsku - takie z mapami, rysunkami itd. Wkrótce powinno przyjść. No i oczekuję jeszcze piątej części "Pasa Deltory", którą otrzymam od nakanapie.pl do recenzji.

Ok lecę już, mam nadzieję jutro lub pojutrze wstawić jedną recenzję i podsumować ten udany miesiąc styczeń. Pozdrawiam i życzę miłych ferii (lub szkoły, pracy).
Udostępnij:

28 grudnia 2012

Książkowe premiery roku 2013

Hej. Postanowiłem, że w dzisiejszej notce przedstawię Wam wszystkie książki, których oczekuję w roku 2013, a pod koniec notki krótko przedstawię dzieła, z którymi zapoznam się już w najbliższym czasie, oraz pochwalę się dwoma rzeczami :) No to zaczynamy.


"Przez burze ognia" Veronica Rossi

Aria żyje w Reverie – rozwiniętym technologicznie świecie oddzielonym od dzikiej natury szczelną kopułą. Jak wszyscy Osadnicy spędza czas w wirtualnych Sferach dostępnych tylko za pomocą specjalnego Wizjera. Kiedy zostaje wygnana za przestępstwo, którego nie popełniła, wie, że śmierć jest blisko.

Perry jako Wykluczony musi walczyć o przetrwanie w brutalnym świecie plemiennych wojen, kanibali i eterowych burz. Udaje mu się przeżyć tylko dzięki wyjątkowym zmysłom pozwalającym wyczuć niebezpieczeństwo i ludzkie emocje.
Drogi Arii i Perry’ego się przecinają. Tylko Perry może ocalić dziewczynę od śmierci. Tylko Aria może pomóc mu odkupić winy. Razem rozpoczynają niebezpieczną podróż…

Premiera: 23 stycznia 2013

                                       


"Kroniki Ellie" John Marsden

Główna bohaterka serii Jutro powraca!
Wojna się skończyła, ale walka trwa nadal.

Liczyliśmy na spokój. Ale kiedy opadł bitewny kurz okazało się, że teraz o wiele trudniej rozpoznać, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Przekonałam się też na własnej skórze, że nasze czyny przynoszą czasem konsekwencje, których nie da się przewidzieć – i którym nie jesteśmy w stanie zapobiec…
Acha. Jest jeszcze Lee. Coś się między nami wydarzyło. Coś, co zmieniło mnie na zawsze…

Premiera: 18 lutego 2013








 


"Milion Słońc" Beth Revis
Po obaleniu dyktatury dotąd kierujących misją na pokładzie "Błogosławionego" znów panuje radość i spokój. Wkrótce Starszy dowiaduje się jednak, że załoga statku skrywała przed nim tajemnicę, która może przesądzić o ich przyszłości. Tymczasem Amy, dusząc się coraz bardziej wśród stalowych ścian, rusza tropem wskazówek pozostawionych dla niej przez tajemniczego Oriona, a nowa fala morderstw niespodziewanie staje się zalążkiem buntu… Rozpoczyna się walka o przetrwanie, w której stawką jest życie wszystkich pasażerów.. Czy kiedykolwiek dotrą do obiecanej im nowej Ziemi?

Premiera przeniesiona na 2014 rok :c







» » »

W najbliższym czasie przeczytam:




» » »

A teraz te moje dobre wieści :) Dzisiaj udało mi się kupić od pana z tablica.pl książkę "Droga" Cormac'a McCarthy'ego. Jestem z tego bardzo zadowolony, lekturę już zacząłem a widziałem, że książki nie można już dostać w empiku lub innych księgarniach :c Tak więc mam szczęście, że aukcja dotyczyła mojego miasta.

Wczoraj skontaktowała się ze mną autorka, która zaproponowała mi współpracę. Do zrecenzowania dostanę od niej książkę historyczną o Starożytnym Egipcie, tyle wam zdradzę. :) Już na wiosnę otrzymam egzemplarz a recenzję zamieszczę przede wszystkim tutaj. Jest to pierwszy tego typu email, który dostałem, więc jestem tym bardziej zadowolony.

A co sądzicie na temat współpracy z wydawnictwami? Myślicie, że mam jakąś szansę, gdybym zgłosił swoją chęć recenzowania? Mam na oku jedno wydawnictwo i zastanawiam się czy jestem odpowiednią osobą, czy bloga prowadzę wystarczająco długo i czy moje recenzje są w miarę przydatne. Jak myślicie? Spróbować?

Jutro pojawi się ostatnia w tym roku recenzja. Muszę wam przyznać, że bardzo ciężko ocenić ostatnią część tak długiej serii. Próbowałem się już za to zabrać ale jakoś nie mogę się przełamać, coś mnie blokuje. Ale znając życie jutro pójdzie jak z płatka xd Do napisania!

Przypominam wam jeszcze o moim wyzwaniu czytelniczym na rok 2013:


Jeśli chcesz wziąć udział, wystarczy że napiszesz w komentarzu pod tym postem i wstawisz banner na swojego bloga, na stronę główną lub do jakiejś zakładki. I byłoby miło, gdybyś powiadomił o wyzwaniu w notce na blogu :)

Sama akcja jest prosta, czytasz 4 książki w trakcie ferii zimowych i 15 w trakcie wakacji :3 Powodzenia i pozdrawiam!




Udostępnij:

16 grudnia 2012

Zakupy, zapowiedzi i inne takie.

Hej. Koniec roku się zbliża :) Nareszcie. Niestety, co się z tym wiąże, moc kartkówek i sprawdzianów, żeby zdążyć przed feriami. Nagle wszystkim nauczycielom się przypomniało, że mamy mało ocen. Jezu -.-

Dziś wybrałem się do Empika i kupiłem sobie książkę, której nie mogłem zdobyć w bibliotece, a już od samego myślenia o niej chciało mi się ją czytać. Mówię tu o "Czerwonej Piramidzie" Riordana ;3

W piątek, na Wigilii Klasowej otrzymam od koleżanki "Jutro 7" Marsdena. Wreszcie. Umrę jak nie przeczytam tego jeszcze w trakcie świąt XD

Zdążyłem już przeczytać "Jutro 6" i "Cyborię", których recenzje pojawią się przed następnym weekendem (przynajmniej tak planuję ;p).

Skończyć muszę jeszcze tylko GONE, oraz "A.B.C." Agatha'y Christie.
A jak wam płynie czas? Cieszycie się z końca roku? No, i świąt? :3

      


Udostępnij:

23 września 2012

Zakupy i zdobycze książkowe

Witajcie znowu :) Piszę do Was znowu, tym razem żeby przedstawić dokładne plany moich najbliższych książkowych zakupów, czytelniczych zamiarów oraz... pochwalić się czymś :3 Ostatnio tak dużo kupuję książek, że szok. Założyłem się nawet, że będę kupować jedną na tydzień i póki co udaje się :p W najbliższym czasie planuję kupić:
- "Jutro 4" ~ 16 zł
- "Ulysses Moore" cz. 5 i 8 ~ łącznie 35 zł
- "Jutro 5" (i może 6) ~ cena nieznana (zależy czy kupię na internecie czy nie)
- "Zbuntowana" ~ ok. 30 zł
- "Pas Deltory 5 i 6" ~ koło 30 zł, chyba że zdobędę egzemplarze recenzenckie
 Łącznie około 80-90 zł :c Skąd wziąć na to kasę? Z "Jutro 4" sobie poradzę bo mam w zanadrzu trochę kasy ale na resztę nie mam pojęcia :< Ulysses Moore muszę kupić już niedługo, inaczej przepadnie okazja więc muszę coś wymyślić. Mam kilka pomysłów, np. brać od rodziców codziennie pieniądze na "jedzenie i picie" do szkoły a tak naprawdę odkładać, wybrać się do babć, które dadzą mi po kilkanaście zł i jakoś będzie. A do premiery Zbuntowanej jeszcze czas - za to co z kolejnymi częściami Jutra? :c Ach, this life :\ Zobaczymy XD

Więc ostatnimi czasy dużo się kupowało. Przykładowe tytuły to:
- "Zielona Mila"
- "Pinokio" (wiem XD cicho :p)
- "Mały Książę"
- "Jutro 3"
- trylogia "Igrzyska Śmierci" po angielsku

No i kasa się rozeszła XD Coś muszę na to poradzić. A do świąt jeszcze daleko. Ale za kilka dni mam imieniny - może coś to da :) Zawsze będzie jakaś wymówka na prezent w postaci książki lub pieniędzy.

Ach, dzisiaj wybrałem się z przyjaciółką na targ "staroci" we Wrocławiu. Łaziliśmy, łaziliśmy i same nudy. Mijaliśmy chyba dwudzieste takie samo stoisko a tam ustawione w kupce książki "Harry Potter". Zapytałem się ile kosztują - pan odpowiedział że każda po 10 zł. Uznałem, że wrócę po nie za tydzień a tymczasem przyjrzałem się kartonowi z innymi książkami. Po przejrzeniu prawie całego wygrzebałem nowiusieńką "Księgę Wiedzy Czarodziejskiej" dla fanów Harrego, którą w empiku widziałem za 40 zł. W odpowiedzi na pytanie, ile kosztuje ta właśnie lektura, usłyszałem 5 zł! Bez wahania ją kupiłem. Bez jakiegokolwiek zastanowienia, impulsywnie. Czy żałuję? Musiałbym być głupi żeby żałować tak wspaniałego kupna. A więc te "targi staroci" nie mają aż takich staroci :3 Strasznie się cieszę i chyba zacznę częściej zaglądać na takie wydarzenia, bo a nóż coś się trafi :p

Możecie spodziewać się recenzji Księgi Wiedzy Czarodziejskiej we wtorek (bo jutro mam dużo nauki na kartkówkę zapowiedzianą na drugi dzień tygodnia). A pod koniec tygodnia (prawdopodobnie piątek - sobota) ukaże się recenzja Jutra (nareszcie!) i, jeśli opublikuję ją w sobotę, to dodam również relację z wyjścia na największy targ organizowany w każdy ostatni weekend miesiąca (tj. napiszę czy coś ciekawego do czytania znalazłem itd.). Tymczasem lecę! Paa.


Udostępnij:

22 września 2012

Plany na najbliższy czas.

Witajcie wszyscy :c Nie wierzę, że mogłem tak zaniedbać bloga. Jezu, brak czasu, energii i chęci jest powalający, straszny ): Po prostu wracam do domu i nie myślę o niczym, tylko o zjedzeniu czegoś i położeniu się do łóżka. Przy okazji wracam przed 17 i to codziennie. A w czwartek o 18 :c Więc naprawdę jestem padnięty przy wstawaniu o 6:40. Nie mam kompletnie czasu na czytanie. Próbuję jakoś funkcjonować ale jest ciężko XD

Właśnie zacząłem czytać "Jutro 4". Jak wiecie, seria bardzo mi się podoba i strasznie się cieszę, że nareszcie mam "Przyjaciół mroku". Co jeszcze? Zacząłem wreszcie Metro 2033 i nie jest w sumie złe ale również nie mam czasu, a przy okazji książka jest strasznie długa. Za niedługo muszę przeczytać "Świętoszka" więc napiszę jego recenzję.

Oczekuję wytrwale premiery drugiej części "Niezgodnej" oraz "Pasa Deltory" dwóch kolejnych części :3 Zobaczymy czy i te trzy książki przeczytam z tak dużym zapałem jak bym chciał.

Ale czy brak czasu to dobre określenie? Chyba nie :x Raczej rzeczywiście jest to brak humoru, brak siły, energii. Po 9 godzinnym wysiłku psychicznym człowiek już nie ma siły robić nic więcej niż usiąść przed TV albo komputerem i robić jakieś bzdetne rzeczy nie wymagające myślenia. Cóż - to są moje realia :]

Przy okazji znów wciągnąłem się w igrzyskową manię oraz - z tego względu, że mam nowy pokój, nowe meble - wreszcie utworzyłem moją kochaną biblioteczkę z książkami <3 Jeśli będziecie chcieli to wstawię zdjęcie XD Dzisiaj przyszły do mnie Igrzyska Śmierci po angielsku - wszystkie trzy części. Bardzo się cieszę <3 Mam teraz Igrzyska i po polsku i po angielsku, super *_*

Przy okazji ZAPRASZAM do polubienia strony fanowskiej na FB "Jaram się jak suknia Katniss".

A tymczasem muszę Was pożegnać. Mam nadzieję, że wciąż jesteście ze mną i bardzo się cieszę, że mimo, ze nic nie pisałem tak długi czas, to kilkanaście osób zawsze tutaj weszło :) Będę się starał dodawać więcej recenzji, w następnym tygodniu spodziewam się przynajmniej jednej ("Jutro 4") ale może przeczytam jakąś mangę :3

Starałem się zaglądać na wasze blogi, nawet jeśli nie komentowałem ich. I będę cały czas to robić <3 Pozdrawiam!
Udostępnij:

09 sierpnia 2012

Opowiadanie.

Witajcie wszyscy ponownie, po dłuższej mojej nieobecności. Przykro mi ale nie mam dla Was jeszcze recenzji, aczkolwiek książka bardzo mnie wciągnęła i jeszcze dziś - lub jutro - skończę ją i postaram się jak najszybciej dodać recenzję.


Dzisiaj mam dla Was coś innego. Wczoraj nudziło mi się na tyle,że usiadłem z laptopem na kolanach i zacząłem pisać. Napisałem dość mało, na początek główny zarys tego co chcę napisać (tak jakby nieco bardziej rozbudowany opis z okładki książki) a potem zabrałem się za właściwe dzieło. Jeśli chcielibyście przeczytać to dodam najpierw ten dość rozbudowany opis, wyjaśnię kilka rzeczy odnoście fabuły a potem dodam 1 stronę książki. Zapraszam :]

"Rok 2222. Błękitną planetę trawią najprzeróżniejsze kataklizmy. Trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, tsunami, trąby powietrzne i ataki ze strony kosmosu zrównują z ziemią największe miasta na świecie pozbawiając domów miliardów ludzi – tylu samo zabijając. Największe potęgi na Ziemi upadły, a chaos spowodował rozpad wszystkiego. Nie istnieją już kraje, nie istnieją granice, nie istnieje rząd ani prawo – każdy działa na własną rękę i robi co może, by przeżyć.   

W takim świecie mieszka piętnastoletni Damian, który urodził się w 2207 roku – pamiętnym dla całego świata roku, w którym nadeszła jedna z największych katastrof w dziejach – kometa niespodziewanie uderzyła w naszą planetę, dokładniej w park Yellowstone, co obudziło największy wulkan na świecie; po jego erupcji świat przestał tak naprawdę istnieć. Wypadek pociągnął również za sobą inne tragedie, które trwają już kilkanaście lat. Ziemia się rozpada.

Damian nie widział nigdy prawdziwego świata. Mimo, że zna historię, nie potrafi wyobrazić sobie, jak mogła wyglądać Błękitna Planeta, gdy kontynenty podzielone były na kraje, w każdym z nich rządzili wybrani ludzie a mieszkańcy płacili podatki, biorąc pieniądze z pracy obok teleskopów, megakomputerów, o pamięci tak wielkiej, że nie wymyślono nazwy na takową liczbę lub w zwyczajnych sklepach w chmurach. Przy ognisku w bezpiecznych pieczarach w Tatrach, słyszał, że jego brat, wjeżdżając windą do sklepu, położonego na przezroczystej platformie dwa kilometry nad ziemią, na własne oczy widział jak meteoryt uderza w Wrocław, który już po chwili przestał istnieć. Fala uderzeniowa doszła do niego po kilkunastu sekundach. Zdążył wysłać SMSa z pożegnaniem. Nie znaleziono nawet jego ciała.

Damian jest teraz zmuszony uciekać z miejsca, które niegdyś było Polską. Gdy jego rodzice zginęli w zawalającej się jaskini, został sierotą oraz... jedynym człowiekiem w pobliżu. Ma mapę, jest ona niesamowicie stara. Jego matka opowiadała mu, że pochodzi z czasów, kiedy wynaleziono takie rzeczy jak Internet, telefon czy laptop. Jego rodzicielka nie znała dokładnej daty powstania tych przedmiotów (które w 2207 były tak potrzebne jak woda pitna i tak rozbudowane jak sieć kolei międzykontynentalnych pędzących choćby z Wrocławia do Nowego Jorku w 5 godzin), jednakże na mapie widniał rok 2012.

Damian nigdy nie sądził, że taka data mogła w ogóle istnieć. Zastanawiał się jak ludzie mogli żyć bez wbudowanego do dłoni telefonu i sygnału GPS w prawym ramieniu. Nie wyobrażał sobie życia bez butów, które pozwalały oderwać się od ziemi na 5 metrów oraz życia bez phonta, zaawansowanego urządzenia wielofunkcyjnego. Teraz jednak nie ma niczego. Tylko ubrania i zwyczajnie trampki. Zastanawia się czy właśnie tak żyło się w 2012 roku – w jaskiniach, w obdartych ubraniach, jeżdżąc prawie prehistorycznymi autami z czterema kółkami na benzynę, o której nie słyszano już sto lat...

Podążając po Europie, w stronę zachodu nie spotyka prawie nikogo. Mija kilka miesięcy, gdy po dojściu do Hiszpanii wreszcie spotyka swojego rówieśnika - Anglika. W 2222 roku język nie gra roli, już dawno cały świat uznał, że angielski to język tak dobrze znany, że każdy na świecie musi się go nauczyć – nawet w tak trudnych czasach. Po kilkudziesięciu latach od tego rozporządzenia, języki narodowe przestały istnieć – zastąpił go angielski. Damian słyszał dużo rzeczy po polsku, język ten zawsze go śmieszył gdyż był bardzo szeleszczący i miękki, aczkolwiek strasznie trudny.


Po zaprzyjaźnieniu się z Anglikiem ruszają dalej, ostatnią działającą siecią metra na świecie – z Madrytu do Los Angeles. Zastają ruiny wysokiego miasta (najwyższy budynek miał 5 kilometrów), niedaleko niego znajduje się wyrwa w ziemi dłuższa od Półwyspu Apenińskiego (tak przynajmniej słyszał) a wybrzeże cofnęło się o kilometr, zalewając za to prawie całą Amerykę Środkową.
Tam też poznają Samantę, bystrą Amerykankę, która – tak jak oni – przemierza kontynenty w poszukiwaniu schronienia. Na pytanie skąd pochodzi… nie potrafi odpowiedzieć. Mówi jednak, że podróżuje już dwa lata.

Przyjaciele znajdują na ogromnym pustkowiu starą bazę wojskową, w której znajduje się ogromny statek kosmiczny, spodek, w którym mogłoby pomieścić się 30 ludzi. Niestety nikogo w pobliżu nie ma. Uciekają sami. Mijając Księżyc jeszcze raz spoglądają na Ziemię. Kontynenty nie są już zielone, tak jak na zdjęciach w encyklopediach. Są czarne, z czerwonymi plamami. Najwyższe stojące jeszcze budynki widoczne są jako szkielety wystające z ogromnych kopców pobitych szkieł oraz plantroplu – nowego materiału który pozwolił na tak ogromny rozwój architektury.

Dokąd uciekają? Co znajdą? Co spotka Ziemię?"


W sumie jak teraz to czytam to to wydaje się takie dziwne :o Zastanawiam się czy jest to dobry materiał na coś bardziej rozbudowanego. Według was historia jest choć trochę oryginalna, czy zerżnięta od innych książek? Uznałem, że początkowo opiszę wędrówkę Damiana (a historię zacznę od dotarcia do zniszczonego Paryża i spotkania jakiegoś faceta - dokładnie jeszcze nie wiem) a potem dalszą podróż do Hiszpanii - nie będzie jednak rozciągać się na 100 stron, może na 20 - może więcej. Zależy jak dużo zwrotów akcji i "niespodziewanych utrudnień" dodam bohaterowi po drodze. A będzie ich.. mmm.. XD Sam zastanawiam się jak to wyjdzie - sądzicie że coś z tego może być? Piszcie szczerze.

A tu początek książki - dla tych którzy by chcieli: :3

"- Nie martw się. Jesteśmy z Tobą na zawsze, nie ważne co się dzieje. Gdy to wszystko się zakończy, na zawsze będziemy razem.

Podnoszę się gwałtownie i ocieram spocone czoło. Znów ten sen. Ten sam co noc. Czy to prawda? Czy matka próbuje mi powiedzieć coś gdy śpię? Nie wiem. I tak dziś już nie zasnę. Spoglądam na zegarek. To moja jedyna pamiątka po ojcu. Jego czarna, okrągła tarcza błyszczy się w świetle wschodzącego słońca. Metalowy, srebrny pasek zwisa luźno na mojej chudej ręce. Szósta. Czas ruszać. W sumie… sam nie wiem gdzie iść. Idę po prostu przed siebie, w stronę Francji, Hiszpanii. Są to kraje najmniej dotknięte przez kataklizmy. Sam nie wiem czemu. Słyszałem od niektórych przechodniów, że w Madrycie działa jeszcze metro. Byłoby to niesamowite przeżycie, wsiąść w podziemny pociąg i ruszyć z niewyobrażalną prędkością pod oceanem, w stronę Los Angeles. Postanawiam, że to będzie mój cel wędrówki. Może tam kogoś spotkam. Teraz, gdy widzę jakiegokolwiek człowieka, witam się bardzo serdecznie i zawsze razem rozpalamy ognisko świętując. W Europie nie ma już ludzi a na świecie pozostało nas kilka milionów. Wiele z naszej rasy uciekło na inne planety, inni znaleźli schronienie u przyjaciół w innych układach planetarnych. Większość z nas jednak zginęła w kataklizmach na Ziemi. Nie cierpię całego Wszechświata. Nikt nie ruszył nam na ratunek. Agmontowie czaili się na nasze i tak kończące się surowce. Tak bardzo nas lubili. Ale gdy Ziemia prawie przestała istnieć, odwrócili się od nas i ruszyli podlizywać się komu innemu. Samolubne potwory.

Zerkam powoli w niebo. Na zdjęciach było ono błękitne, czasem z cudownymi, białymi puchami – chyba chmurami, jeśli dobrze pamiętam. Dziś, jest to żółta plama, zasłonięta szarymi, trującymi oparami. Ciężko mi się oddycha ale jestem do tego przyzwyczajony. Opuszczam lekko głowę. Wokół mnie leżą powalone, spalone drzewa. Jałowa ziemia, na której nie ma ani źdźbła trawy, ani jednego kwiatka, które niegdyś widziałem w Tatrach. Pamiętam, że w jaskini, gdzie zginęli rodzice rosła piękna, czerwona róża. Takie rośliny już nie istnieją. Symbol piękna… radości… Gdzie? Na spalonej, pustej ziemi? Skąd w ogóle mam wiedzieć, że nie chodzę w kółko – wszędzie widok jest ten sam. Odwracam się szybko. W ziemi widzę lekko zarysowane ślady stóp. Mam nadzieję, że są moje. Znaczyłoby to, że nie zboczyłem z drogi. 

Idę dalej. Postanowiłem, że jeszcze raz powtórzę, kim jestem – nie chciałbym zapomnieć swojej tożsamości. Nazywam się Damian. Mam piętnaście lat i pochodzę z Wrocławia, jednego z największych miast na świecie, w byłej Rzeczpospolitej Polsce – największego europejskiego kraju, dowodzącego Unią Europejską, która przetrwała dzięki wytrwałości polskiego narodu… Czy ja sam w to wierzę? Polska… kraj z rządem, który na widok pogarszającej się sytuacji na świecie podkulił ogon, zwiał z planety i zostawił społeczność samą sobie. Nie cierpię ich z całego serca. Cóż za kraj… cóż za rządzący. Wiele innych premierów kraju zostało by umrzeć z mieszkańcami. Moim zdaniem to więcej niż honor, to obowiązek. Widać… byli zbyt zadufani w sobie. Posmutniałem."
Udostępnij:

04 lipca 2012

Cykl "10 książek w wakacje"

Witajcie wszyscy. Notki piszę tutaj z zawrotną prędkością, ale nie robiłem tego już długi czas więc pora to zmienić. Zauważyłem, że na wielu blogach są tak zwane cykle (tz. nie wiem czy wy to tak nazywacie ale to słowo pierwsze mi się nasuwa na myśl) takie jak: Fantasy, albo 7 książek na każdy dzień tygodnia i wiele innych podobnych.

Uznałem, że fajnie będzie zrobić taki cykl "10 książek w wakacje". Jak każdy się domyśla polegać on będzie na tym, że w ciągu lipca i sierpnia, osoba biorąca udział w cyklu, będzie miała za zadanie przeczytać 10 wybranych książek i zrecenzować je na blogu. Oczywiście, jeśli przeczyta więcej to tym lepiej :] Ale próg minimalny to dziesięć.

Jeśli chodzi o książki, które przeczytam to mam już wybrane. Będą to:
1. "Pas Deltory. cz. I"   RECENZJA
2. "Pas Deltory. cz. II"
3. "Pas Deltory. cz. III"
4. "Pas Deltory. cz. IV"
5. "Jutro. cz. III"
6. "Jutro. cz. IV"
7. "Jutro. cz. V"
8. "Jutro. cz. VI" (?)
9. ?
10. ?

Pozycja 8. to "Jutro. cz. VI" ale nie wiem czy uda mi się ją zdobyć oraz czy będę w stanie tyle części tej serii przeczytać :] Stąd obok znak zapytania i w razie czego zastąpią 8. pozycję inną książką

Miejsca 9. i 10. są jeszcze nie znane, ale na pewno wybiorę coś, co ostatnio recenzowaliście, ponieważ tylko wczoraj znalazłem kilka bardzo ciekawych pozycji na waszych blogach. Za niedługo lecę czytać 2. część Pasa Deltory i zapewne wieczorem pojawi się recenzja, bo książka jest dość krótka.

Nie lubię czytać w dzień - pewnie kilka osób już o tym wie - ale dzisiaj nigdzie nie wychodzę, gdyż moja znajoma w ostatniej chwili odwołała spotkanie bo uznała, że musi jechać coś załatwić (-.-), więc poczytam, żeby nie siedzieć cały dzień przy komputerze.

Tymczasem, jeśli jeszcze nikt nie zaczął takowego wakacyjnego cyklu, to zapraszam każdego, kto przeczyta ten post. Jeśli chcesz rozpocząć "10 książek w wakacje" to naprawdę bardzo serdecznie zachęcam, sam sprawdzisz, czy udało ci się i przyrównasz wyniki z innymi. Przy okazji będzie to też zabawa, bo nic się nie stanie, jeśli nie uda Ci się (sam nie wiem, czy mi się uda :p). Nie chcę tutaj wymieniać wprost nicki osób, które są przeze mnie zaproszone - zapraszam po prostu wszystkich. Kto się zdecyduje, proszę bardzo.

★ Dodaję jeszcze taki mały banner do wstawienia na bloga, jeśli ktoś miałby taką ochotę (specjalnie dla Ffer):


Udostępnij: